sobota, 11 sierpnia 2012

BOGOWIE ATOMOWYCH WOJEN (17)


III.

Jak już tu wspominano, zarówno w Chinach, jak i na terenie obu Ameryk, a przede wszystkim w Indiach istnieją legendy o kolosalnym konflikcie, który zdarzył się w dalekiej głębi wieków. Na tych obszarach powinny znajdować się dowody materialne tego kataklizmu.

Jeszcze na początku XIX wieku znaleziono pierwsze ślady protoindyjskiej kultury, kiedy podczas budowy kolei w pobliżu osady Harappa napotkano na zwęglone ruiny jakiegoś starożytnego miasta. O mieście tym wspomina znany badacz L. R. Sprague de Camp pisząc, że musiało ono być poddane działaniu bardzo wysokich temperatur. Ruiny te obejmują olbrzymie stopione razem, jakby wydrążone w środku bryły – niczym sterta blaszanych puszek rażona strumieniem stopionej stali.

Na południe od tego miejsca, urzędnik brytyjski J. Campbell odkrył podobne ruiny. Szereg innych podróżników opisywał pozostałości budynków wzniesionych z niezwykłych materiałów, przypominających grube płyty kryształów. I one również podziurawione i potrzaskane, nosiły na sobie ślady działania wysokich energii termicznych.

Jednak dopiero po upływie stu lat, w roku 1921, podjęto systematyczne badania tajemniczych ruin. Prace wykopaliskowe odkryły duże miasto, dobrze rozplanowane, z szerokimi ulicami i doskonałą siecią kanalizacyjną. Późniejsze badania pozwoliły na stwierdzenie, że wedle podobnego planu zbudowano i inne odkryte przez archeologów starożytne miasta na obszarze Doliny Indusu: Mohendżo-Daro[1], Czahu-Daro, Amri Lothal i szereg innych. W wykopaliska archeologicznych znajdowano szkielety ludzkie noszące znamiona gwałtownej śmierci. szkielety te są najbardziej radioaktywnymi szczątkami ludzkimi, jakie kiedykolwiek znaleziono i przebadano   p r z e d   tragedią Hiroszimy. A. Gorbowskij  w „Zagadkach historii starożytnej” (Moskwa, 1968) podaje, że radioaktywność znalezionych szkieletów przekraczała 50-krotnie poziom normalny.

Z pewnością pod ruchomymi piaskami pustyń ukrywać się musi wiele rzeczy, których istnienia do niedawna nawet nie podejrzewaliśmy. Użyteczne być może okazałoby się przebadanie tych obszarów, chociażby tylko z punktu widzenia natężenia promieniowania radioaktywnego. Nie ulega wątpliwości, że natężenie to mogło obniżyć się po upływie wielu tysięcy lat do poziomu promieniowania tła, istnieją jednak szanse znalezienia pewnych śladów pochodzących od izotopów o najdłuższym okresie życia.[2] Podobnie dżungle Indii oraz Centralnej i Południowej Ameryki ciągle stanowią obszar niezbadany, istnieje tam szereg regionów, gdzie nie stanęła jeszcze stopa białego człowieka. A przecież te tajemnicze rejony zawierać mogą klucz do rozwiązania zagadki naszej przeszłości.

A może piramidy egipskie ukrywają w sobie rozwiązanie jądrowego konfliktu zamierzchłej przeszłości? Ekipa uczonych z kairskiego Ein Shams University, pracująca pod kierownictwem noblisty w dziedzinie fizyki -  prof. dr Luisa Alvareza – umieściła detektor promieniowania kosmicznego we wnętrzu Piramidy Chefrena u jej podstawy, by sprawdzić, czy w piramidzie nie znajdują się jeszcze jakieś nieznane komory. Całośc przedsięwzięcia odbywała się pod auspicjami uniwersytetu Ein Shams w Kairze, amerykańskiej Komisji ds. Energii Atomowej oraz Smithsonian Institute. Pomiary prowadzono przy założeniu, że jednorodny strumień promieniowania kosmicznego, przenikając przez piramidę i natrafiając w jej wnętrzu na puste przestrzenie, przechodzić będzie przez nie z większą łatwością, co zostanie zarejestrowane przez detektor.

Badania trwały cały rok, przy czym aparatura pracowała bez przerwy, rejestrując promieniowanie przez 24 godziny na dobę, wyniki zaś przekazywane były do uniwersyteckiego komputera IBM-1120. kiedy komputer podał dane końcowe, zdumienie ogarnęło uczonych. Okazało się, że zapisy natężenia promieniowania kosmicznego, pochodzące z kolejnych dni pomiaru, wykazywały zupełnie odmienny charakter i były kompletnie ze sobą nieporównywalne. Dr Amr Gohed, odpowiedzialny za funkcjonowanie całej elektroniki oświadczył: Z naukowego punktu widzenia jest to niemożliwe. Musi tu istnieć jakaś tajemnica, której nie jesteśmy w stanie wyjaśnić [...] istnieje jakaś tajemnicza siła w piramidach, która przeciwstawia się znanym prawom nauki.

Dla starożytnych Egipcjan piramidy   t a k ż e   stanowiły zagadkę, dlatego opierając się na legendach, przypuszczać można, że   n i e   są one grobami, lecz miejscem schronienia przygotowanym na wypadek wielkiej katastrofy. I to niekoniecznie dla ludzi, chociaż niektórzy ludzie mogliby się tam schronić, ale służącym najprawdopodobniej przede wszystkim  zachowaniu i zabezpieczeniu   w i e d z y   i   i n f o r m a c j i . Jeśli katastrofa przybrała formę kataklizmu wywołanego przez człowieka, z użyciem broni jądrowej włącznie, to hipoteza ta zyskuje na znaczeniu, ponieważ wyjaśniałaby ona przedziwne wyniki uzyskane podczas badań promieniowania kosmicznego wewnątrz i w pobliżu piramidy.[3]
Istnieje możliwość, że piramidy będąc schronami i dysponując wszystkimi cechami, których wymaga się od tego typu budowli, są zabezpieczone także przed promieniowaniem.[4] Wydaje się, że niezależnie od tego, jakich środków użyto dla zapewnienia piramidom tej właściwości, środki te czy mechanizmy funkcjonują w dalszym ciągu w chwili obecnej. Czyżby więc istniał i działał ciągle jeszcze, sugerowany przez Andrew Thomasa w jego książce „Nie jesteśmy pierwsi” jakiś generator umieszczony pod piramidami? Takie urządzenie zapewne musiałoby znajdować się bardzo głęboko pod piramidą, znacznie głębiej, niż prowadzone dotychczas prace wykopaliskowe. Trudno powiedzieć, jaki ono mogłoby mieć kształt, czy też jak można by je wykryć, ponieważ urządzenie takie przekracza jeszcze możliwości współczesnej technologii.[5]

Piramidy ciągle kryją w sobie niewyjaśnione tajemnice i przejawiają zagadkowe cechy, a pomimo tego istnieją ludzie, którzy twierdzą, że są one jedynie grobowcami faraonów. Nie oznacza to, że zgodzić się należy z wymyślnymi historyjkami, które opowiada się na temat ich budowy. Na przykład, że wysokość Wielkiej Piramidy[6] pomnożona przez milion daje nam w wyniku odległość Ziemi od Słońca.[7] Podaje się cały szereg innych liczb, które mają wskazywać rozmaite wielkości charakterystyczne, takie jak: długość roku, wielkość miesiąca księżycowego, czy masę kuli ziemskiej. Wysuwa się również przypuszczenia, że piramidy były wybudowane przez Noego po Potopie, że zbudowali je Kosmici, lub że zbudowane zostały według instrukcji Kosmitów, albo też że stanowią one punkty orientacyjne lub drogowskazy dla astronautów przybywających na Ziemię z innych planet.

Pogląd, że cała ludzka wiedza ukryta jest gdzieś w piramidach, nie musi być zupełnie dziwaczny, chyba będzie jednak słuszniej powiedzieć, że choć cała wiedza starożytnego świata została tam umieszczona, to jednak już jej tam   n i e    m a . Wiele hipotez i interpretacji narosło wokół piramid egipskich w ciągu ostatnich 100 lat, zaś prawda leży prawdopodobnie gdzieś pośrodku, pomiędzy przypuszczeniami zupełnie fantastycznymi, a całkowicie prozaicznymi.

Zdecydowanie odrzucić trzeba teorie i sugestie pozbawione podstaw, nie można się jednak zgodzić z absurdalnym poglądem, że te kolosalne konstrukcje postawione zostały przez grupę ludzi zaopatrzonych jedynie w prymitywne narzędzia, bez transportu kołowego, dźwigów, wyciągów, kołowrotów i innych urządzeń. Że zbudowano je w kraju, w którym w okresie budowy piramid był prawie niezamieszkały![8] – nie posiadał miast i z rzadka był tylko pokryty małymi wioskami.

Znacznie bardziej uzasadniony wydaje się pogląd, że piramidy, a szczególnie rozległa ich grupa postawiona na płaskowyżu w Gizie, pochodzą z okresu przed-egipskiego. Zbudowane zostały nie jako budowle o znaczeniu sakralnym lub po to, by przechowywać czcigodne zwłoki wielkich przywódców, lecz stanowiły urządzenia ochronne przeznaczone właśnie do zabezpieczenia zdobyczy wiedzy. Wiele spośród tych urządzeń mogło zostać zużytych przez... nosicieli kultury, którzy pojawili się, aby z powrotem do cywilizacji doprowadzić prymitywnych potomków tych, którzy pozostali przy życiu po katastrofie.

Wśród wszystkich piramid egipskich – a znamy ich około 70[9] - nie istnieje   a n i   j e d n a ,  w której stwierdzono, by odbył się kiedykolwiek w niej pochówek. Wszyscy faraonowie, a szczególnie najwięksi i najpotężniejsi z nich władcy, jak Ramzes II[10] i Tutmozis III pochowani byli w sławnej Dolinie Królów. Zadziwiające, jak wielu ludzi jest przekonanych, że zmumifikowane szczątki faraonów zostały odkryte w obrębie piramid. Przekonanie to opiera się prawdopodobnie na pewności, z jaka niektórzy archeolodzy wypowiadają opinię, iż piramidy są grobowcami władców Egiptu.

Jeśli najwięksi i najsławniejsi władcy Egiptu zostali pochowani w skalnych grobowcach w Dolinie Królów, to dlaczego przyjmuje się, że mniej znani i nie zawsze realnie istniejący[11] pochowani zostali w tych ogromnych budowlach, rzekomo wzniesionych tak ogromnym wysiłkiem i znojem ludzkim?

Egiptolodzy wydają się znajdować pod przemożnym wpływem przekazów dostarczonych przez wielkiego podróżnika Starożytności – Herodota. Ale Herodot opisuje to, co powiedzieli mu uczeni i kapłani, jakich napotykał na trasach swych wędrówek. Piramidy   j u ż   w ó w c z a s   liczyły sobie kilka tysięcy lat i stanowiły dla Egipcjan zagadkę w nie mniejszym stopniu, niż są one nią dla nas dzisiaj...


[1] Oznacza to Miasto Umarłych, Osiedle Umarłych – przyp. aut.
[2] Chodzi o izotopy o bardzo długim połowicznym zaniku – T1/2 - który może wynosić do kilku miliardów lat – uwaga R.K.L.
[3] W tym kontekście staje się zrozumiałe postępowanie ortodoksyjnego egiptologa prof. Zahi Hawassa, który pragnie sam dorwać się do tajemnic piramid i załatwił sobie wyłączność na ich badanie, przy okazji od czasu do czasu dając popisowe widowisko dla całej reszty świata, jak to miało miejsce we wrześniu 2002 roku – uwaga R.K.L.
[4] Już sama masa użytego przy ich budowie kamienia stanowi doskonałą ochronę przed promieniowaniem α, β i γ oraz neutronami, które są czynnikiem rażącym wybuchów jądrowych – uwaga R.K.L.
[5] Wydaje się, że elementem zabezpieczającym przed promieniowaniem jest sama masywna konstrukcja piramidy oraz jej kształt, który powoduje zmniejszenie energii cząstek promieniowania kosmicznego oraz zmianę torów ich lotu – uwaga R.K.L.
[6] Piramidy Cheopsa – przyp. aut.
[7] Wynik wychodzący w metrach jest mniejszy o 1.000 i dlatego należy zastosować mnożnik 1.000.000.000 – uwaga R.K.L.
[8] Całkowitą populację Egiptu szacowano na 2 mln ludzi – przyp. aut.
[9] Aktualnie - na początku 2003 roku – mamy już odkrytych 110 piramid egipskich (nie nubijskich) – uwaga R.K.L.
[10] Zwany także Ramzesem Wielkim – przyp. aut.
[11] Imienia Cheopsa (Chufu) nie ma na liście Manethona panujących w Egipcie – przyp. aut.