piątek, 30 listopada 2012

ZBIERAJĄC METEORYTY... (26)


XXV – Tektyty.

„Tektyty” jest to grupowe określenie szklistych minerałów o niewulkanicznym pochodzeniu, które mogą mieć (ale wcale nie muszą) wulkaniczne pochodzenie.

Tektyty nie zostały zaakceptowane jako meteoryty w tego słowa znaczeniu.  Istnieje wiele teorii na ich temat i ich pochodzenia, ale żadna z nich nie wyjaśnia tego problemu do końca. Wielu ludzi uważa, że powstały one w wyniku impaktów meteorytów czy aktywności wulkanicznej na Księżycu[1], a której efekty spadły na Ziemię. Inni twierdzą, że są one skutkiem impaktów na Ziemi. Analizy jakościowe i badania izotopowe nie potwierdzają jednak stuprocentowo tych hipotez.

Tektyty nie spadały na Ziemię równomiernie, jak meteoryty. Istnieje kilka miejsc, na których można je znaleźć. Spadły one w kilku specyficznych miejscach. Nikt nie widział spadających tektytów. Zdecydowana większość z nich liczy sobie 30 mln lat, zaś nasze, australijskie, są młodsze i liczą sobie 1 mln lat.

Rezultaty analiz sporządzonych przez zespół dr Alexa Bevana z Muzeum Australii Zachodniej stanowią mocne dowody na to, że tektyty powstały w wyniku spadków meteorytów na Ziemię.




Tektyty leżą na polach tektytowych. Na mapce [59] oznaczono je następująco:

A – Australity (Australia)
B – Filipinidy, rizality (Filipiny)
C – Indochinity, tajlandyty, Muong Nong (Wietnam, Birma, Laos, Malezja, Tajlandia)
D – Jawaity, billitonity (Indonezja, Malezja Brunei)
E -   Iworyty (Wybrzeże Kości Słoniowej, Mali)
F – Bedasity (USA [Teksas])
G – Billitonity, georgiaity (USA [Floryda, Georgia])
H – Mołdawity (Republika Czeska)
I – Labradoryty (USA, Kanada)
K – Szkliwo Pustyni Libijskiej (Egipt)

Poza tym znane są jeszcze pomniejsze pola tektytowe w takich krainach geograficznych, jak: Malaje, Azja Południowo-Wschodnia, Czechy, Morawy, Gruzja i Mauretania.[2] [60, 61, 63]






Poza tym istnieją inne naturalne szkliwa, które nie zaklasyfikowano do tektytów, ale wymienia się mówiąc o nich: Szkło Darwinowskie – Mt. Darwin (Australia), Amerykanity (Kolumbia, Peru) i Szkliwo Pustyni Libijskiej (Egipt). Sądzi się, że są to efekty impaktu meteorytów w piaski pustynne, na co wskazuje obecność dużej ilości krzemianów[3].[4]

Tektyty są zazwyczaj zielone lub zielono-czarne i mają różne kształty w zależności od pola tektytowego, na którym są znajdowane.

Australity mają niezwykle unikalne kształty przypominające guzik, łódkę, łezkę czy dzwonek. Niekiedy mają one dobrze określony kierunek znaków pozwalających na ustalenie ich czoła i tyłu, co pozwala na określenie kierunku lotu.

Tektyty w Victorii.

Cała południowa część Australii jest pokryta polami tektytowymi, ale na kilku obszarach jest ich więcej, niż zazwyczaj. [64] 



Stan Victoria nie jest wyjątkiem. Najlepszymi terenami do poszukiwania tektytów w Victorii są obszary pomiędzy Nirranda a Apollo Bay oraz tereny na zachód od Grampianów. Są to tereny, na których poszukiwania prowadzi się bardzo łatwo, ze względu na brak roślinności, a ziemia jest często czyszczona z kamieni i orana. Po silnych, nawalnych burzach woda bardzo często wypłukuje tektyty i można je tam zbierać dosłownie jak grzyby po deszczu! [64-72]









a


Na zakończenie życzę Ci powodzenia w poszukiwaniach meteorytów. Czy jest to podróż teoretyczna – już to kiedy czytasz literaturę na ten temat i dokonujesz nowych odkryć pasywnie interesując się tymi zagadnieniami – albo bardziej aktywnie: odwiedzając muzea i kolekcje, spotykając się ze specjalistami lub wreszcie szukając ich samemu – zyskujesz, otwierasz sobie nowe horyzonty myślenia i czerpiesz korzyści z nich płynące.

Kiedy kończyłem pisać tą książkę, astronomowie obserwowali właśnie najnowsze, fascynujące, tworzące historię  wydarzenie w Kosmosie, a mianowicie zderzenie się resztek komety P/Shoemaker-Levy 9 z Jowiszem. Takie zdarzenia niewątpliwie rozgrywały się wcześniej, ale nigdy nie towarzyszyło temu tak masowe zainteresowanie Ludzkości. Odkrycie tej komety nie było dokonane przez uniwersyteckich astronomów, ale przez półprofesjonalistów dysponujących skromnym budżetem. Carolyn i Eugene Shoemakerowie odkryli niemal 30 komet, zaś I. Levy – ich partner -  odkrył 8 komet, w większości z nich ze swego podwórka w Arizonie... Inna wiadomość dnia dotyczyła przelotu meteoru na niebie ponad Broken Hill w Nową Południową Walią, co spowodowało także kilkanaście raportów o obserwacji bolidów, które przeleciały nad stanem Victoria.

Wydarzenia te są teraz zrozumiałe i ludzie jak Ty mogą znaleźć się w ich ogniu. Cały świat obok nas czeka na jego odkrycie. Dlaczego więc nie zostać członkiem „ekipy odkrywców”? Polubisz to!

afd



[1] Problem w tym, że jak dotąd nie zaobserwowano erupcji wulkanicznych na Księżycu, a wszystkie kratery Srebrnego Globu mają charakter uderzeniowy.
[2] Do tego należy dodać jeszcze Kazachstan, gdzie występują irgizyty i zhamashinity oraz Estonię, gdzie występują iigastyty – zob. R. Rzepka – „Zagadka tektytów” w „Nieznany Świat” nr 9/2004.
[3] Niektóre egzotyczne teorie wskazują na to, że te tektyty mogły powstać w wyniku eksplozji nuklearnych lub termonuklearnych naturalnych lub nienaturalnych, jak to obserwuje się przy współczesnych testach jądrowych. Wskazuje na to bardzo mała ilość wody – zaledwie 0,005%.
[4] W Polsce zagadnieniem tektytów zajmuje się Andrzej Kotowiecki, który poświęcił im kilka artykułów na łamach „Nieznanego Świata” w 2004 roku. Poza tym polecam lekturę opracowań A. S. Pilskiego – „Nieziemskie...”, ss. 106-109 i M. Żbika – „Tajemnice...”, ss.46-105