środa, 19 grudnia 2012

OPERACJA ZIEMIA 7


ROZDZIAŁ VI – Niewidzialne światy.

W pracy pt. „The Forgotten Heritage” rozważałem koncepcję istnienia niewidzialnych bądź niedostępnych nam światów. Uczeni akceptują taką możliwość i w swych rozważaniach powinniśmy i my wziąć ją pod uwagę. Załóżmy zatem, że NOL-e przenikają do nas z innego continuum czasoprzestrzennego.

Jak dotąd zanotowano wiele przypadków sfotografowania NOL-i, których wizerunki pojawiają się dopiero w czasie obróbki filmu, a które nie były widzialne dla fotografujących w momencie wykonywania zdjęcia. Jednym z takich niezwykłych przypadków jest sprawa pani W. F. Barnett, która wykonała zdjęcie niewidzialnego dla niej NOL-a z pokładu statku wycieczkowego na wodach skandynawskich w lipcu 1957 roku. Gdy statek SS Stella Maria, na którym owa pani się znajdowała, przepływał w pobliżu brzegów Norwegii, wykonała ona zdjęcie fiordu. Po powrocie do USA wywołała zdjęcia, nie stosując jednak oryginalnej obróbki zalecanej przez Kodachrom. Ku jej zdumieniu, na negatywie poza obrazem fiordu znajdował się wizerunek NOL-a z „przerażającym snopem promieni” wydobywających się z niego.  Pani Barnett zaklinała się potem, że nie widziała ani NOL-a, ani wiązki promieni w momencie robienia tego zdjęcia[1].[2] Drugim takim przypadkiem jest zrobione zdjęcie w lipcu 1966 roku, przez pana Templetona i jego córkę Elizabeth, którą sfotografował na tle westmorelandzkich łąk. Potem dał on film do wywołania miejscowemu aptekarzowi, i gdy go wywołano, to na jednym z kadrów odkryto wielką postać ludzką podobna do kosmonauty, który stał za Elizabeth. Zdjęcie to ukazało się w lokalnej prasie i dwóch wielkich magazynach. Przypadek ten był badany przez Ministerstwo Lotnictwa, ale wszystkie wyniki utajniono.[3] Wygląda więc na to, ze aparat fotograficzny jest w stanie uchwycić to, czego nie jest w stanie uchwycić ludzkie oko.[4]

Badacze rozważyli także użycie do zdjęć filmów uczulonych na podczerwień. Pionierem w tej dziedzinie stał się Trevor James, który opisał swe osiągnięcia w swej książce pt. „They Live in the Sky”.[5] Wiele zdjęć zrobionych przy pomocy ultraszybkich kamer na taśmie czułej na podczerwień, a wykonanych na pustyni Mojave zostało dołączonych do tej pracy. Autor przekonuje nas o tym, że nasz glob znajduje się – czy jest otoczony – jakąś specjalną auryczną kopertą[6], która jest pełna NOL-i, których jest ona źródłem i bazą. Są one oczywiście niewidzialne dla ludzi.

Naturalnie od razu nasuwa się pytanie, dlaczego Barnett i Templeton uzyskali zdjęcia niewidzialnych istot i ich statków bez użycia środków, którymi posługiwał się James. Odpowiedź zakłada, że obiekty te zostały utrwalone przez ich aparaty fotograficzne w momencie przechodzenia z naszego do innego continuum lub vice-versa tak, że sam moment przejścia można było uchwycić zwykłym aparatem fotograficznym przy użyciu zwykłego filmu.[7]

Drugim wytłumaczeniem niewidzialności innych światów może być fałszywość teorii Einsteina.[8] Zakładają one, że prędkość światła – c – jest największą z możliwych we Wszechświecie. Ivan T. Sanderson w swej znanej książce pt. „Uninvited Visitors” wskazuje na to, że Albert Einstein powiedział tylko, że prędkość światła jest progiem, na którym masa ciała, która jest większa od zera, wzrasta do nieskończoności.[9] Zresztą nawet gdyby pojazdy te poruszały się z v << c lub v ≈ c, to i tak pozostaną niewidzialne dla naszych oczu na tej samej zasadzie, na jakiej nie widzimy wystrzelonego pocisku karabinowego. Wszak struktura czasoprzestrzeni jest dla nas nadal niezrozumiała. Wyobraźmy sobie taki obraz:

Jesteśmy tutaj na naszej Ziemi wraz z Istotami, które istnieją od tysiącleci, a kto wie, czy nie były One zawsze? Nasze problemy, życie i śmierć Ich niewiele lub zgoła nic nie obchodzą. Tam, w Ich wszechświecie, wedle naszych mistyków, istnieją Istoty od tysięcy lat nie znające nieszczęść i innych naszych kłopotów, ponieważ Ich życie jest twórcze i harmonijne. Oczywiście są to Bóg i Aniołowie – o czym informuje nas „Biblia”.[10] Są tam także ludzie, którzy wyewoluowali duchowo o wiele bardziej, niż my, a także inni – mniej zaawansowani od nas, o czym później. Jeżeli Oni są bardziej rozwinięci od nas, to z pewnością posługują się czymś, co Sanderson nazywa transferem myśli i uczuć – IFT, co można nazwać zaawansowana telepatią, ergo możliwe jest, że dzięki IFT są Oni w stanie przenosić się poprzez wiele lat świetlnych w tzw. przestrzeni. Aktualnie jest to problem, nad którym łamią sobie głowy najwięksi specjaliści z NASA!

Powyższe bardziej pasuje do kiepskiej powieści science fiction, jednak musimy pamiętać, że te wszystkie zwariowane pomysły mogą być kiedyś zrealizowane.[11] W wielu przypadkach Prawda jest o wiele bardziej niezwykła od najniezwyklejszej, nierealnej Fantazji. Pewnego dnia my, lub nasi potomkowie, dokonamy takich odkryć, o jakich nie śniło się nam w najdzikszych snach!

a



[1] FSR, vol. 4, nr 6/1958, s. 6.
[2] Istnieje możliwość, że ów wizerunek NOL-a powstał po prostu wskutek niedowołania filmu, co zdarza się w przypadku niezachowania parametrów chemicznych (skład) lub parametrów fizycznych (temperatura, gęstość) zastosowanego wywoływacza lub utrwalacza. W swej karierze fotografa zdarzyło mi się kilkakrotnie popełnić podobne błędy w fotografii czarno-białej i kolorowej – uwaga tłum.
[3] Śledztwo i dokładna komputerowa ekspertyza wykazała, że było to jednak oszustwo – przyp. tłum.
[4] W latach 90. XX wieku i na początku XXI wieku, dzięki zastosowaniu barwnych filmów o dużej czułości > 400 ASA (tj. > 24 DIN), amatorskich ale precyzyjnych, ustawianych elektronicznie automatycznych aparatów fotograficznych oraz cyfrowych aparatów fotograficznych i cyfrowych kamer video, udało się wykonać wiele zdjęć i ujęć filmowych NOL-i, których nie widziano w czasie wykonywania zdjęć. Obiektom tym nadano nazwę TUFO = Tachy-UFO czyli Szybkie NOL-e (SNOL-e) ze względu na to, że ich obrazy uzyskiwano przy zastosowaniu czasów przysłony t > 1/500 s – uwaga tłum.
[5] T. James – „They Live in the Sky”, Los Angeles 1958.
[6] W oryginale – an auric envelope – przyp. tłum.
[7] O czułości < 400 ASA. W Polsce do roku 1989 używano masowo czarno-białych filmów o czułościach 15, 18 i 22 DIN oraz kolorowych filmów ORWO UT i UK o czułościach 17 i 22 DIN oraz slajdów NC o czułości 19 DIN, co przy masowym użyciu aparatów fotograficznych produkowanych w ZSRR oraz NRD spowodowało, że mamy tak niewiele zdjęć SNOL-i z tego okresu, w przeciwieństwie do Zachodu, a szczególnie Japonii – przyp. tłum.
[8] Chodzi tu o Ogólną i Szczególną Teorię Względności – OTW i STW – uwaga tłum.
[9] I. T. Sanderson – „Uninvited Visitors”, Londyn 1969.
[10] „Biblia” informuje nas także o tym, że te światy wcale nie są takie homogeniczne i rajskie, jak to sugeruje Autor. Miała tam miejsce wojna o dominację w Niebie pomiędzy bogami. Trwa tam także walka o dominację nad światem pomiędzy Bogiem a Piekłem i jego demonami. Walka ta jest bezpardonowa i zacięta, a której adwersarze wcale nie głaskają się po główkach, a wręcz odwrotnie, o czym mówią także apokryfy – przyp. tłum.
[11] Jak dotąd w roku 2003, udało się dokonać teleportacji wiązek świetlnych z lasera i kilka innych eksperymentów – m.in. psychokinetycznych – uwaga tłum.