sobota, 19 stycznia 2013

OPERACJA ZIEMIA (14)


ROZDZIAŁ XIII – Nadchodzące zmiany.

W mojej książce „The Sky People”, która została wydana 14 lat temu, ukazałem wiele symptomów psychicznych zmian, które właśnie nadchodzą i odnoszą się do mieszkańców naszej planety. Zmiany te odnoszą się także do samej planety Ziemi, jako ciała astronomicznego. Obecnie szybko wchodzimy w okres przejściowy jednej formacji w drugą. Nie mam wątpliwości co do tego, że przewidywania i proroctwa zaczną się sprawdzać – napisał swego czasu Hanck Hinfelaar – dyrektor Nowozelandzkiego Instytutu Badań Kosmicznych i wydawca czasopisma „Space View”.[1]

Krótko mówiąc, w czasie trwania naszej historii zdarzały się trzęsienia ziemi, ale nie o takiej sile i natężeniu, jakie obserwuje się w ostatnich latach. Od roku 1950 stwierdzono 400% wzrost ich ilości.[2] Jedna z najważniejszych przyczyn tego wzrostu jest przebiegunowanie pola magnetycznego Słońca w latach 1957-58, które zostało przewidziane i ogłoszone przez dr Harolda D. Babcocka z obserwatoriów na Mt. Palomar i Mt. Wilson.[3] Nieprzypadkowo właśnie w tym okresie podjęto prace nad programem badawczym Międzynarodowego Roku Geofizycznego. Samo zjawisko przebiegunowania pola magnetycznego nie pozostaje bez wpływu na układ sił panujący w Układzie Słonecznym. A jaki był jego wpływ na Ziemię?

Przed zmianą Biegunów Magnetycznych Słońca, ziemskie Bieguny były umieszczone w stosunku do słonecznych w wariancie N-S : S-N czyli występowało ich przyciąganie. Obecnie przy wariancie N-S : N-S przyciąganie Biegunów zastąpiono odpychaniem. Oczywiście dotknęło to wszystkie planety Układu, co może wyjaśnić ukazywanie się NOL-i w tej części Galaktyki oraz obecność tych obiektów w rejonach wzmożonych trzęsień ziemi.

W czasie kontaktu pomiędzy Garrym Wilcox’em a dwoma Przybyszami spoza Ziemi, w dniu 24 kwietnia 1964 roku, powiedziano mu, że w najbliższym czasie nastąpi wiele zmian we Wszechświecie, i że te zmiany dotkną także Układ Słoneczny[4] - m.in. Mars przesunie się na naszą ziemską orbitę. NB, Pozaziemianie odwiedzili Wilcoxa na jego własnej farmie w Newark Valley, NY, pojazdem o wymiarach 6,5 x 5,0 x 1,2 m i o zaokrąglonych końcach.[5]

Ci, którzy przeczytali „They Knew Too Much About Flying Saucers” autorstwa Gray’a Barkera przypominają sobie zapewne sprawę Berndera „nawiedzonego” przez trójką Ludzi w Czerni. Barker opowiada, jak to koledzy przeprowadzili wywiad z Benderem na temat tej wizyty.[6] Pomiedzy pytaniami, które wtedy padły, były także i te:
P.: Czy rząd wie o UFO?
O.: Rząd wie o tym, że Oni są tu od dwóch lat.
P.: Czy powiedzą o tym społeczeństwu?
O.: Rzecz w tym, że oni muszą to zrobić.
P.: Kiedy to nastąpi?
O.: Jeżeli nie w przeciągu najbliższych 5 miesięcy, to w czasie następnych 4 lat.

Wywiad ten miał miejsce w dniu 4 października 1953 roku, na krótko po uciszeniu Bendera przez MiB. Rząd także pozostał milczący. Jednakże co jest najważniejszym momentem w tym wywiadzie? – policzmy: październik 1953 plus 4 lata, daje nam października 1957 roku. Był to rok przebiegunowania Słońca, a zarazem szczyt „fali” NOL-i i środek Międzynarodowego Roku Geofizycznego!!!

Bender stwierdził, że MiB zdradzili mu sekret Latających Talerzy, ale czy powiedzieli coś o wpływie przebiegunowania Słońca na ziemską oś oraz o związku tego wydarzenia z ilością obserwacji NOL-i? interesujące. Być może odpowiedź ujrzy kiedyś światło dzienne.[7]

Zmarły w roku 1945 jasnowidz z Virginia Beach, FL, Edgar Cayce zostawił po sobie tysiące readings, które to proroctwa wygłaszał w transie hipnotycznym.[8] Był on również uzdrawiaczem – diagnostą i wyleczył tysiące ludzi, którzy zwątpili w umiejętności swoich lekarzy i tradycyjną medycynę. Cayce w swych proroczych wizjach tak mówi o przyszłości Ziemi:
Ziemia zatrzęsie się w zachodnich stanach Ameryki. Większa część Japonii pójdzie pod wodę. Górzyste partie Europy zmienią się w mgnieniu oka. Przy wschodnim brzegu Ameryki ukaże się nowy ląd. W Arktyce i Antarktyce wybuchną wulkany i nastąpi zmiana Biegunów Ziemi... Okres ten rozpocznie się w 1958 roku i będzie trwał do 1998 roku, a poznacie początek tego okresu po tym, że Jego Światła będą widoczne w obłokach...[9]

Coś takiego nie może się zdarzyć, gdyż proroctwa Końca Świata nie leżą w harmonijnym sposobie myślenia, aliści należy wziąć pod uwagę fakt, że ponad 15.000 readings, które sprawdzano i badano pod kątem wiarygodności uderza trafnością przepowiedni...[10]

Cayce jest największym jasnowidzem i uzdrawiaczem XX wieku, nie mający za sobą studiów medycznych. Paranormalnymi sposobami przewidział zmiany zachodzące na powierzchni naszego globu. Odszedł od nas na zawsze w 1945 roku, ale przewidział początek zmian na 1958 rok. Nie musi to oznaczać końca świata i ostatecznej zagłady Układu Słonecznego. Nasza planeta jest przygotowana na wypadek wielkich zmian.[11]

Najlepszym, co można zrobić, to obserwować zachodzące zjawiska, rozumieć je i być na nie przygotowanym. Nie poniesiemy żadnej szkody, gdy znajdziemy się we właściwym czasie i na właściwym miejscu, nie obawiając się ryku fal i rozstępującej się pod stopami ziemi.

a


[1] H. Hinfelaar – „Spaceview” z „Journal of the NZSSR”, nr 56 z czerwca 1968.
[2] Wydarzenia ostatnich lat XX wieku i początku XXI wieku także zdają się potwierdzać tą obserwację. Takie terremotos, jakie obróciły w gruzy Leninakan, Kobe, Izmit czy Bam mogą stanowić doskonały przykład na ilustrację teorii poruszonej w tej pracy – uwaga tłum.
[3] H. D. Babcock – „The Sun’s Polar Magnetic Field” z „The Astrophysical Journal” vol. 130, nr 2 z września 1959 a także „The Magnetism of the Sun” – ibidem nr 2 z lutego 1960.
[4] Istnieje możliwość, że Przybysze mówili o zderzającej się z Galaktyką karłowatej galaktyce w Wielkim Psie odległej od nas o jedyne 25.000 ly, zaś od centrum Galaktyki o 45.000 ly. Wyrzucany przez nią strumień gwiazd może znaleźć się blisko Układu Słonecznego zmieniając równowagę sił w nim panujących z niemożliwymi do przewidzenia skutkami dla planet i zamieszkujących je istot. Zob. także M. Sołtan – „Najbliższe sąsiadki” w „Focus” nr 1/2004 – uwaga tłum.
[5] B. le Poer-Trench – „The Flying Saucers Story”, Londyn 1973 oraz C. Lorenzen – FSR, wydanie specjalne 1966.
[6] G. Barker – „They Knew...”, ibidem.
[7] Jak dotąd nie ujrzała, chociaż rządy kilku państw – np. Belgii, Chile, Szwecji i Węgier zapowiedziały otwarcie swych archiwów dla ufologów i jak najdalej idącą współpracę w tej dziedzinie. Inną rzeczą jest to, że chodzi tu o udowodnienie, iż UFO   n i e   i s t n i e j ą   i są zwykłym fenomenem Przyrody  – przyp. tłum.
[8] W Polsce rozpracowywaniem readings zajmuje się zakopiański mistyk i ufolog Jerzy Łatak, który jest autorem kilku prac z tego zakresu paranauk – uwaga tłum.
[9] J. Millard – „Edgar Cayce: The Sleeping Prophet”, Nowy Jork, 1967 oraz L. Szuman – „Astrologia i polityka”, Gorzów 1982 – przyp. tłum.
[10] J. Stearn – „The Door to the Future”, Nowy Jork, 1964 i  J. Millard - „Edgar Cayce…” - ibidem.
[11] Wniosek ten jest zbyt optymistyczny – jak dotąd Ludzkość wciąż ulega wielkim katastrofom spowodowanymi przez czynniki naturalne, jak np. wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, powodzie, pożary, epi- i pandemie, itd.. itp. – przyp. tłum.