wtorek, 22 stycznia 2013

OPERACJA ZIEMIA (15)


ROZDZIAŁ XIV – Co wydarzyło się wcześniej?


Na całym świecie odnotowano wiele zapisów wskazujących na to, że starożytne cywilizacje, o których już zapomniano, posiadały bronie, które były jeszcze bardziej śmiercionośne, niż nasze obecne BMR – bronie A, B, C i N.

„Mahabharata” i „Ramayana” to eposy sanskryckie mające około 4.000 lat. Napisano je – a właściwie skompilowano z dzieł napisanych jeszcze wcześniej – w języku o wiele starszym, niż sanskryt.[1] Zawierają one opisy pojazdów, które kojarzą się nam współcześnie z NOL-ami, a które tam określano mianem Vimana czy rydwan niebieski.[2]

Współautor książki „Flying Saucers Have Landed” Desmond Leslie stwierdził w wywiadzie dla irlandzkiego magazynu „Scene”, że doszukał się w „Mahabharacie” opisów użycia statków kosmicznych, bomb wodorowych, promieni laserowych, itd. itp.[3]

Włosy stanęły mi dęba – wspomina – kiedy przeczytałem o >>Oku Kapilli<< - promieniach skupionych w wielkie wiązki, które mogły zetrzeć na pył wierzchołki odległych gór i o broni Brahmy, tak straszliwej, że: >>zawierała ona całą energię Wszechświata i nie wolno jej było użyć<<. Ale jej użyto i – cytuję dalej: >>Olbrzymi obłok z rykiem wzbił się w atmosferę, potężny błysk, silniejszy niż 1.000 słońc. Wojska zostały nim tak spalone, że tylko zarysy postaci pozostały na ziemi... Ci, co przeżyli, porzucili swoja broń i sprzęt, po czym wykąpali się w najbliższej rzece. Ale i tak po kilku dniach ich skóra poczerwieniała, włosy i paznokcie powypadały i zmarli na tajemniczą chorobę<<.[4]

W 1968 roku, BUFORA opublikowała artykuł D. Rodway’a pt. „Was the H-bomb Dropped 10,000 Years Ago?”[5]temat ten sam, ale z pewnymi dodatkami. Jeden z nich brzmi dosłownie tak: ... starożytni autorzy są tak prawdziwi w swych opisach zdarzeń, że trudno jest wątpić w to, iż istniała zaawansowana cywilizacja tysiące lat temu. Bomba wodorowa nie jest czymś nowym. Dlaczego więc nie mówi się o tym w naszych szkołach? – czy tylko dlatego, że te zapisy są historią pogańskich Hindusów?...[6]

W samej rzeczy, te wydarzenia z historii subkontynentu indyjskiego nie są do przyjęcia w świetle historii chrześcijaństwa! „Mahabharata” opowiada o tym, jak to cywilizacja zniszczyła sama siebie wiele wieków temu, poprzez użycie straszliwych BMR i sił, które dzięki nim rozpętano. Równie dobrze mogłaby to być Atlantyka, Atlantyda, Mu czy Lemuria albo Lanka... Czy mamy powtórzyć historię jeszcze raz? Nie dopuśćmy do tej powtórki![7]

a



[1] B. Zb. Szałek – „Korzenie...” – ibid. – przyp. tłum.
[2] Al. Mora – „Atomowa...” – ibid. – przyp. tłum.
[3] M. Jesenský – „Bohové atomových válek”, Ústi nad Labem, 1998 – przyp. tłum.
[4] D. Leslie – wywiad dla „Scene”, Dublin, z dn. 04.03.1968 roku.
[5] D. Rodway – „The BUFORA Journal”, vol. 2, nr 6/1968.
[6] Niestety tak. W Polsce zdominowanej przez religię rzymsko-katolicką jest to nie do pomyślenia, a wszelkie próby wprowadzenia elementów innych religii do szkół są traktowane jako przejaw sekciarstwa i tępione administracyjnie, mimo konstytucyjnej wolności wyznania – uwaga tłum.
[7] W roku 1990 udało się położyć kres Zimnej Wojnie, ale wtedy zaczęły się problemy z Bliskim Wschodem, gdzie rozpętano dwie wojny w Zatoce Perskiej i Afganistanie. Zagrożeniem dla światowego pokoju stała się komunistyczna Korea Północna (KRL-D) oraz Pakistan, Indie, Iran i Izrael – które nie wyrzekły się broni jądrowej, a nawet Indie i Pakistan użyły jej – wprawdzie nie przeciwko ludziom - w konflikcie o Kaszmir na pustyni Thar w Radżastanie, gdzie zdetonowano łącznie 10 głowic jądrowych o małej mocy. NB, dysponując 2,5 GT TNT mocy wszystkich głowic jądrowych jesteśmy w stanie zniszczyć nie tylko życie na Ziemi, ale także samą Ziemię, jako ciało niebieskie! – uwaga tłum.