środa, 13 lutego 2013

Operacja Ziemia (20)


ROZDZIAŁ XIX – Pomost.

Przeciwko tej książce można wytoczyć dwa zarzuty: 1o – poświęcono tutaj zbyt wiele miejsca ciemnym i negatywnym siłom, i 2o – praca ta nie trzyma się sensu stricte tematu obserwacji NOL-i, ale zbacza także w kierunku metafizyki i innych paranauk lub nauk z pogranicza wiedzy i fantastyki. Odpowiedzi są jasne. Odnośnie pierwszego zarzutu, to oczywistym jest, że tematyka ufozjawiska nie może być rozpatrywana jako barwne show dla przeciętniaków. Nikt nie lubi negatywnej strony zjawiska NOL, jednakże błędem jest jej lekceważenie. Spotkania z wrogo nastawionymi NOL-ami i aktywność MiB nie może być zignorowana. Stoimy w obliczu narastającego zagrożenia ze strony niewidzialnych światów i przestrzeni otaczających naszą planetę...

A teraz zarzut drugi. Temat NOL-i, to temat naprawdę szeroki. temat ten zawiera wszystko, co we Wszechświecie, a także... poza nim. Jeżeli istnienie NOL-i zostanie otwarcie zaakceptowane przez Ludzkość, to wszystkie książki o nich będzie można wyrzucić na przemiał. Natomiast wszelkie domniemania z zakresu matematyki, fizyki, astronomii, religii, historii, inżynierii, itd. itp. ulegna drastycznej przemianie.

W ciągu trwania naszej historii Kosmici utrzymywali z nami kontakt, bez względu na to, że kontakt spontaniczny zerwał się parę tysięcy lat temu, to tym niemniej Oni kontaktują się z pojedynczymi osobami.[1] I to jest właśnie zjawisko „nawiedzenia” czy jak kto woli – „objawienia”.[2] Klasycznym przykładem na powyższe jest seria kontaktów z dziećmi, znana pod nazwą „objawienie fatimskie”.[3] I jak zawsze, tak i w tym wypadku „objawienia fatimskiego”, Oni byli widziani przez ludzi, którzy nie mieli pojęcia o kontaktach z pozaziemskimi cywilizacjami.[4] Mówiąc w skrócie i jak najogólniej, spotkania te nie miały przebiegu takiego, jak w popularnych komiksach w stylu „Marsjanie lądują” czy „Prowadź mnie do szefa”, a miały kilka stadiów i nie były bezowocne, nawet biorąc pod uwagę fakt, że w naszym skłóconym i podzielonym świecie nie często trafiają się ludzie o otwartych umysłach. Gorzkie to, ale niestety – prawdziwe. A jednak ludzie ci tworzą kilka zintegrowanych grup, które komunikują się ze sobą na całym świecie. Wysoce możliwym jest to, że następnym posunięciem Kosmitów będzie grupowy kontakt z nami, jako krok przygotowawczy do otwartego i pełnego Kontaktu z Ludzkością.[5]

Tymczasem działalność ciemnych sił Zła, wojen, głodu, przemocy i ucisku ma wciąż – niestety – wzrastający wskaźnik. Może zatem stać się tak, że Oni będą czekać na stronie aż do wyklarowania się sytuacji na Ziemi. Nie znaczy to, że zostaniemy przez Nich opuszczeni. Ależ skąd! Oni nie zostawią nas samych. To jest kwestią Prawa Kosmosu, które brzmi: NIE ZOSTAWIA SIĘ SŁABSZEGO SAMEGO WOBEC KOSMOSU I... SIEBIE SAMEGO. Jest czymś normalnym, że wyższe cywilizacje nie ingerują w sprawy cywilizacji niższych. Czym się to kończy – wiemy sami. Kiedyś wykończyliśmy fizycznie i psychicznie dzikie plemiona poprzez wprowadzanie w nie misjonarzy, szerzących chaos przy pomocy „Biblii” i butelki wódki. Natomiast Kosmici wiedząc, jak niebezpieczną jest taka ingerencja, siedzą – jak na razie – cicho.[6] Z tego powodu pozostawili nasz rozwój nam samym, i jedynie obserwują nas, a od czasu do czasu podrzucając nam niektóre pomysły i rozwiązania.[7] I na tym koniec.

W naszym odczuciu planeta Ziemia   m u s i   być uwolniona od wszystkich swych bolączek   p r z e d    otwartym Kontaktem z Nimi. A zanim ten czas nadejdzie, możemy zobaczyć ostatnie podrygi utożsamianych ze Złem ciemnych sił, (których przedstawiciele zamieszkują niewidzialne otoczenie naszego globu), usiłujące opanować umysły mieszkańców powierzchni Ziemi.[8]

Pewnego krytycznego dnia Bogowie–Kosmici zaczną nawiązywać z nami grupowe kontakty i to we wzrastającej liczbie. Jednak zaznaczam, że wszystkie grupy muszą działać delikatnie i ostrożnie. „Biblia” wprost ostrzega przed fałszywymi prorokami, bowiem ci, którzy żyją w niewidzialnych światach chcieliby zablokować postęp tych kontaktów i w rezultacie zająć miejsce Bogów Przestrzeni Kosmicznej. Ale i tak ci z nas, którzy są do tego przygotowani, będą wiedzieli instynktownie, a w słowach A POZNACIE ICH PO OWOCACH odnajdą właściwą wskazówkę.

Obecnie na Ziemi istnieje międzynarodowa organizacja o nazwie Contact International.[...][9] Ludzie ci chcą stworzyć tytułowy POMOST przez który Bogowie-Kosmici mogliby skontaktować się z życzliwymi im mieszkańcami Ziemi, będącymi na najlepszej drodze do Prawdy. Właśnie cos takiego jest piramidalnie ważnym w czasach, kiedy upadają niepodważalne sądy, opinie i autorytety, nie wspominając już o ugruntowanych teoriach.

Kilku wielkich Nauczycieli rzekło: Wy możecie zdobyć Królestwo Niebieskie! To prawda oczywista, możemy – ale nie poprzez szkodliwe moralnie, mentalnie i somatycznie narkotyki. Mieli Oni na myśli coś, co było rezultatem nagłego, przemożnego Objawienia, które czasami nachodzi człowieka tak, jak św. Pawła na drodze do Damaszku.

a


[1] Oczywiście telepatycznie z tzw. kontaktowcami. Rozbieżności w ich relacjach wskazują na to, że albo podlegamy procesowi dezinformacji, co do Ich działalności na Ziemi, albo mózgi kontaktowców nie są w stanie prawidłowo interpretować przekazywanych im informacji. Wydaje się, że pierwsza próba takiego kontaktu miała miejsce w Średniowieczu i Odrodzeniu, ale została ona udaremniona przez Świętą Inkwizycję, która zniszczyła ludzi mogących ten kontakt utrzymać. Ta zbrodnia popełniona przez Kościół katolicki pociągnęła za sobą opóźnienie procesu doskonalenia Ludzkości przez Kosmitów. Aktualnie widzimy symptomy powracającego masowego kontaktu z Nimi, i ten trend będzie wzrastającym. Poza tym masowo pojawiające się agroformacje też są pewnym signum temporis nadchodzących zmian – przyp. tłum.
[2] Zob. E. von Däniken – „Objawienia“, Warszawa 1985 – przyp. tłum.
[3] Objawienie to do dziś dnia budzi kontrowersje, co tworzy dość dziwną otoczkę wokół tego wydarzenia. Podobnym (ale nie uznanym przez Kościół objawieniem) jest objawienie w Miedziugorie (była Jugosławia), gdzie jednak jest uprawiany kult Matki Boskiej. W miarę zbliżania się roku 2000, ilość różnych objawień w świecie chrześcijańskim wyraźnie wzrosła, co wykorzystywane jest przez różne ugrupowania religijne głównie do celów komercyjnych – przyp. tłum.
[4] P. Thomas – „Flying Saucers Through the Ages”, Londyn 1963, 1973; M. Alexander – FSR, vol. 4, nr 1/1958; A. Ribera – “FSR, vol. 10 nr 2/1964; G. S. Ingfield – FSR, vol. 10, nr 3/1964; J. Vallée – „Anatomy of Phenomenon”, Chicago, IL, 1965, Londyn 1974.
[5] Wydaje się, że ten krok został poczyniony od dawna, jego przejawem są m.in. agroformacje i zjawisko tzw. Bedroom Visitors, które to fenomeny działają na umysł człowieka i stanowią prolog do kontaktu psychicznego Kosmitów z ludźmi – uwaga tłum.
[6] Patrząc na znane nam incydenty z UFO przez ten pryzmat,  można spokojnie założyć, że wszelkie opowiastki o ufokatastrofach są totalną bzdurą lub dezinformacją, jako że Obcy przede wszystkim nie dopuściliby do dostania się Ich technologii w ludzkie ręce, bowiem obróciłoby się to przeciwko ludziom i Im samym – uwaga tłum.
[7] Zostało to ciekawie pokazane m.in. w filmie science-fiction pt. „Szerokość geograficzna zero” reż. Inoshiro Honda, w którym podmorska, wysoko rozwinięta cywilizacja wywiera pozytywny, stymulujący wpływ na rozwój ziemskiej nauki i techniki – uwaga tłum. 
[8] Byłoby to pewnym wyjaśnieniem dla obserwowanych ostatnimi czasy masowo zjawisk typu Nieznanych Obiektów Kosmicznych czy Orbitalnych, które nasiliły się w okresie lat 1980 – 2004, a jak dotąd nie mających żadnego jasnego wytłumaczenia – przyp. tłum.
[9] Opuszczono tutaj opis działalności CI, który ma jedynie wartość historyczną – uwaga tłum.