czwartek, 20 lutego 2014

Trójkąty Bermudzkie... (58)


Jedynie cztery załogowe statki głębinowe (nie licząc japońskich) są w stanie zanurzyć się na głębokości poniżej 3.000 m. W Rosji istnieją dwa zbudowane przez stocznie fińskie aparaty głębinowe: USN Mir I i USN Mir II, które mogą zanurzyć się do 6.000 m. Obydwa te batyskafy zostały wypróbowane przez ich konstruktora dr Anatolija Sagalewicza w czasie pięciu naukowych ekspedycji celem sfotografowania słynnego wraka RMS Titanic. Dr Sagalewicz wykonał ponad 30 zanurzeń do wraka legendarnego parowca. Francuzi posiadają batyskaf USN Nautile, który także niedawno wziął udział w misji do wraka Titanica.[1] Francuscy uczeni także są zainteresowani w głębokowodnych badaniach. Posiadają doskonale wyszkoloną ekipę nurków. Co się zaś tyczy USA, to uczeni amerykańscy niejednokrotnie współpracowali z rosyjskimi przy badaniach podwodnych wulkanów i głębinowych źródeł hydrotermalnych w wielu punktach Oceanu Światowego.

Znakomity twórca filmu „Titanic” James Cameron w ubiegłym roku odbył 140-dniowy rejs po Atlantyku. Pracował on razem z Rosjanami na statku RV Akademik Mstisław Kiełdysz. Statek ten „zagrał” także w jego filmie „Titanic”. Dr Sagalewicz oświadczył, że marzy o tym, by odbyć swym statkiem podróż dookoła świata w celu zbadania kraterów podmorskich wulkanów i źródeł hydrotermalnych oraz zwiedzenia innych interesujących punktów na dnie Wszechoceanu. Czy marzy o tym również Cameron, by zrobić film o tajemniczym Rowie Mariańskim i jego niezwykłych mieszkańcach???...

W roku 1997, uczeni odkryli ponad 300 nowych, nikomu nieznanych gatunków mieszkańców głębin Wszechoceanu. Te formy życia nie zamieszkują w słonecznym świetle. W 1977 roku, prof. dr Robert Ballard i J. F. Grassle odkryli z pokładu batyskafu AGS USS Alvin znajdującego się nieopodal archipelagu Galapagos fenomen, który nazwali „czarnymi dymiącymi kominami” – kamienne kominy o wysokości do 66 stóp, które emitowały czarną, gorącą i bogatą w sole mineralne wodę w chłodne przestwory Pacyfiku. Masy wody oceanicznej przenikają w szczeliny w skalnym dnie, póki nie wejdą w kontakt z roztopionymi i aktywnymi skałami astenosfery. Potem przegrzana woda, która nie może zamienić się w parę pod wpływem ogromnego ciśnienia, rozpuszcza te minerały i wydostaje się do oceanu poprzez kratery w kształcie kominów. Kominy te istnieją nie tylko w sąsiedztwie rowów oceanicznych – jak to ma miejsce np. w Rowie Mariańskim, ale także w okolicach wyniesień śródoceanicznych – jak to ma np. miejsce w Atlantyku. Temperatura wód w okolicach kraterów wynosi średnio +8...+16°C. To jest znacząco cieplej od otaczających je wód oceanicznych, których temperatura wynosi średnio +37...+39°F.[2] Poza źródłami hydrotermalnymi, załoganci Alvina odkryli cały szereg ogromnych robaków, ukwiałów i małży. Pochodzenie ich pozostaje zagadką. Jak widać to naocznie, są one uniezależnione od pokarmu, który zsyła im Wszechocean ze sfery fotycznej.

Od roku 1977 do 1979, Alvin został użyty do głębokowodnych nurkowań w okolicy głębinowych źródeł hydrotermalnych, w celu dalszego badania ich natury. Rozmieszczone one są na stokach podwodnych grzbietów górskich, gdzie tworzące skorupę ziemską płyty rozsuwają się lub subdukują jedna pod drugą. Dynamiczny ruch tych płyt tworzy szczeliny i rozpadliny, którymi woda przedostaje się w głębiny planety, gdzie ona się nagrzewa, mineralizuje i wypływa z powrotem z powierzchniowych źródeł na dnie oceanu. W poprzednich latach oceanolodzy badający okolice tych źródeł odkryli całe kolonie organizmów, związanych z grupami kraterów hydrotermalnych. W kilku przypadkach znaleziono gigantyczne robaki o długości ciała sięgającej nawet do 3 metrów!

Oznaczenie grupy źródeł służy do dokonania całej masy naukowych eksperymentów.  Niektórzy uczeni przypuszczają, że życie na Ziemi rozpoczęło się właśnie w ekstremalnych warunkach otoczenia takich kraterów-kominów. Jeżeli takie same występują w jakichś innych światach, to życie mogło powstać i uchować się tam. Jednym z takich miejsc w Układzie Słonecznym jest Europa – zlodowaciały księżyc Jowisza. Drugą możliwością jest wciąż zagadkowy Mars, gdzie znaleziono minerały, które zazwyczaj znajdują się na Ziemi w takich hydrotermalnych kraterach...

Jednym z gatunków zwierząt, zamieszkujących w pobliżu grup hydrotermalnych źródeł głębinowych są ogromne, rurkowe robaki – pogonofory – Riftia pachyptila. Żyją one w rurach, które osiągają długość nawet do 13 stóp, zaś średnicę do grubości bicepsa dorosłego mężczyzny. Do tej rury robaki te chowają się w przypadku najmniejszego zagrożenia.

Pogonofory żyją dzięki bakteriom, z którymi są w ścisłej symbiozie. To one wychwytują z wody niezbędne składniki mineralne i inne, które następnie przekazują swym gospodarzom. Bakterie wychwytują z wody siarkowodór – H2S, który przekształcają wraz z dwutlenkiem węgla – CO2 w organiczne molekuły: cukry proste i tlen. Ten proces chemosyntezy w strefie eufotycznej Wszechoceanu jest odpowiednikiem fotosyntezy na powierzchni Ziemi i strefie fotycznej oceanu. Biologiczna cywilizacja?

W dalszym ciągu mamy więcej pytań, niż odpowiedzi i konkretnych informacji. No, ale my teraz wiemy, dlaczego Amerykanie i Japończycy tak intensywnie pracują nad badaniami podwodnych kraterów hydrotermalnych. Należy także podkreślić, że w przydennych warstwach hydrosfery mogą zostać odkryte nowe formy życia. Z biologicznego punktu widzenia, są one wszystkie unikalne!

Tym niemniej, do dziś dnia nie wiadomo, kto tak unieszkodliwił platformę TV. Ogromne robaki? Istnieje fantastyczne przypuszczenie: a kto wie, czy te gigantyczne robaki nie są niczym innym, jak biologicznymi robotami służącymi innej inteligentnej rasie zamieszkującej Wszechocean i wnętrza kraterów hydrotermalnych?[3] A jeśli w głębinach Oceanu Światowego istnieje rozumne życie, to czy nie próbowało się ono z nami skontaktować???

Pozostało nam tylko mieć nadzieję, że te tajemnice i zagadki zostaną wkrótce rozwiązane i zacznie się prawdziwy wyścig do dna morskiego, bowiem zawiera ono skarby o które jest się warto bić!

Niedawno cały świat zbulwersowała sprawa ofensywy badawczej Rosyjskiej Akademii Nauk na lodowe obszary północnej czapy lodowej i Bieguna Północnego, a następnie roszczenia rosyjskich polityków do tego obszaru kuli ziemskiej. Na temat ten pisze Aleksander Ramenskij na łamach rosyjskiego tygodnika „Kalejdoskop NLO” nr 35 z dnia 27 sierpnia 2007 roku, w artykule „Co stoi za kulisami projektu «Arktyka 2007»”, którego przekład przytaczam tu w całości.




[1] Ostatnio Nautile został wykorzystany do badania i łatania wraka tureckiego statku TT Prestige, który wiózł 80.000 ton ropy naftowej, z którym to ładunkiem poszedł na dno w zatoce Biskajskiej pod koniec 2002 roku, a który wciąż grozi katastrofą i klęską ekologiczną na wybrzeżach Francji, Hiszpanii i Portugalii. 
[2] Czyli +3°...+4°C. Przy tej temperaturze woda ma swą największą gęstość, dzięki czemu Wszechocean nie zamarza do dna i staje się schronieniem dla życia nawet w epokach lodowcowych. Dzieki tej właściwości wody życie przetrwało nawet totalne zlodowacenie naszej planety w okresie Kriogenu - 850-635 MA temu.
[3] Ten pomysł został wykorzystany przez amerykańskiego pisarza Robina Cooka w powieści pt. „Uprowadzenie” (Warszawa 2002).