sobota, 22 marca 2014

Trójkąty Bermudzkie... (76)


Podobne odczucia miał inny Polak zamieszkały na Florydzie – artysta-malarz Tad Jeczalik, który napisał do nas tak:

Po paru dniach po przejściu huraganu przejeżdżałem przez okolice dotknięte tym huraganem.  Co mnie zaciekawiło to nie tylko szkody wyrządzone przez huragan.  Lasy w tej okolicy mają pełno połamanych drzew, a trawa i drzewa straciły większość zieleni. Drzewa liściaste nie mają prawie liści i wszystko dookoła stało  się szare. Niektóre małe drzewka zaczęły od nowa puszczać zielone pączki i małe listki.

Jadąc do strefy wielkich szkód spotkałem wiele wojska, policji stanowej z innych stanów jadących z powrotem do swoich rodzinnych stanów.

Ogólne spostrzeżenie potwierdziło  moje przewidywania - dużo budynków które zostały niedobrze zbudowane zostało uszkodzonych. Dla przykładu na Florydzie wymogi budownictwa po wielu huraganach są bardzo ostre i takich szkód zazwyczaj nie widać.

Organizacja po huraganie Katrina to jedna wielka nieudolność lokalnych władz.

Przerwane wały ochronne koło Nowego Orleanu to także sprawa polityki. Zostały budowane podczas ery wojny w Wietnamie. Ówczesny prezydent potrzebował pieniędzy na wojnę i zamiast wydać odpowiednią ilość pieniędzy na zrobienie dobrze wałów ochronnych - prezydent USA rzucił resztki pieniędzy na wały które były nieodpowiednio zrobione i zabezpieczone. Matka Natura po raz kolejny ukarała [nas za] partactwo i ludzką ignorancję.

Jadąc po autostradzie 10 w Mississippi i Luizjanie satelitarne radio podało mi najświeższe wiadomości - 34 mieszkańców domu starców znaleziono w Nowym Orleanie nieżywych. Umarli z wysokiej temperatury, braku jedzenia i wody. Właściciele domu starców odpowiedzą za tą karygodną sytuację - są odpowiedzialni za 34 morderstwa. Takich zaniedbań i ignorancji można było znaleźć pełno podczas tragedii w Nowym Orleanie. Strzelania do Policji, rozboje, rabunki, kradzieże - ludzie w trudnych warunkach mogą zachowywać się jak zwierzęta lub gorzej niż zwierzęta.

Szef FEMA – pan Brown to zwykły prawnik, któremu kolega ze studiów pomógł w Waszyngton DC załatwić pracę, którą potem zmienił na szefa FEMA. Facet bez większych doświadczeń i kwalifikacji został zaskoczony katastrofą i nie mógł sobie z nią poradzić od samego początku w Nowym Orleanie.

Bush na początku powiedział, że Brown robi dobrą robotę – co wszystkich wkurzyło na amen. W tamtym tygodniu wyszło szydło z worka i kwalifikacje prawnika wyszły na światło dzienne – dzięki za to dziennikarzom! Brown został odwołany z Nowego Orleanu przez prezydenta, „żeby zająć się innymi katastrofami”.

I jak widać, elity u żłobu próbują sobie pomagać, ale czasami ich machinacje wychodzą na jaw.

Myślę, że mimo nieco chropawej polszczyzny sens tej wypowiedzi jest całkowicie zrozumiały. Kumoterstwo i korupcja oraz totalna niekompetencja jest chorobą demokracji... Mam nadzieję, że u nas, w takich instytucjach, które są odpowiedzialne za stany kryzysowe, znajdują się ludzie kompetentni, jak gen. Wiesław Bogdan Leśniakiewicz, który jest strażakiem z dziada pradziada i po prostu zna się na rzeczy, czego nie da się powiedzieć o wielu politykach...


Winni są tylko ludzie


Oczywistym jest, że ktoś jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy. Jak już powiedziano w dwóch powyższych relacjach – to karygodna niedbałość człowieka doprowadziła do tej tragedii. A oto opinia znanego australijskiego obrońcy środowiska Piotra Listkiewicza:

Niewiele wiem poza tym, co donosi codzienna prasa, ale z tego wszystkiego widać prawdziwe oblicze amerykańskiego modelu demokracji. Obywateli dzieli się na białych i kolorowych, więcej i mniej wartościowych itd. No, ale co się dziwić - przecież to właśnie amerykańscy fizycy przy poparciu rządu odpalili w powietrzu bombę atomową nad głowami kilku batalionów amerykańskich żołnierzy i więźniów (a wszyscy oni byli zupełnie przypadkowo czarni). [Była to tzw. Operation Big Smokey, którą przeprowadzono w dniu 31 sierpnia 1957roku, a która dopiero teraz została nagłośniona w USA m.in. dzięki filmowi Petera Markle’a pt. „Nightbreaker” z 1989 roku, z Martinem Sheenem w roli głównej. Napromieniowaniu poddano wtedy 1140 żołnierzy. J. Tölgyessi & M. Kenda – „Alfa-Beta-Gamma – Promienie nadziei”, Warszawa 1984, ss. 97-98, a także Zb. Schneigert – „Broń i strategia nuklearna”, Warszawa 1984, ss. 6-9 – przyp. aut.] Również do Wietnamu "łatwiej" się było dostać czarnemu żołnierzowi, zaś białym udawało się tego unikać.

Jeszcze Reagan zapowiadał NWO (New World Order) i to się mniej więcej po cichu lub jawnie realizuje tak w USA, jak i u amerykańskich sojuszników, takich jak m.in. Polska, Australia, UK, itp. oraz w Trzecim Świecie, którego infiltrację prowadzi się na najprzeróżniejsze sposoby. Według tego planu najpierw miały być zlikwidowane wszystkie religie poza chrześcijańską, zaś w drugim etapie zamierza się również i tę zlikwidować, dając w zamian ideologię opartą na coraz bardziej rozwijającej się technologii i elektronice. Już w tej chwili mamy uzależnienia od komputerów, komunikacji komórkowej itd. Po tych w końcu niewielu latach wyobraź sobie, że jakiś krach odbierze biznesiarzom komputery, komórki, samochody. Internet nie został dany światu za friko! W zamian za łatwiznę odpowiednie służby przy pomocy komputerowych "robotów" śledzą każdy nasz krok, słowo, czyn i myśl. Zamiast kosztownego i nieetycznego otwierania listów na poczcie oraz zakładania podsłuchów, te służby wszystko o nas wiedzą dzięki naszym własnym e-mailom, witrynom internetowym oraz SMS-om. Kto wie czy również rozmowy nie są podsłuchiwane - na pewno są w przypadku pewnych osób.

W międzyczasie plan przewidywał stopniową eksterminację "kolorowych" poczynając od Afryki i Azji. Potem "Naród Panów" zabierze się za białych przygłupów, pobożnych, intelektualistów, twórców i innych mało produktywnych ludzi. Tacy jak my oba pójdą na pierwszy ogień, czyli na rozpałkę. W końcu zostanie tylko czysta rasa, będzie więcej miejsca do życia, czyściej, zdrowiej i więcej szmalu do podziału. Oto perspektywa, z jakiej patrzą na to niektóre "szare eminencje". Czy to czasem nie współczesny faszyzm?

Na szczęście są to tylko mrzonki idiotów, którym się przewróciło w głowach od nadmiaru dolarów. Wbrew pozorom i temu, co sami o sobie sądzą, nie oni rządzą tym światem, lecz siły, które nie dopuszczą do takiego końca i urządzą nam koniec o wiele bardziej humanitarny i o wiele wcześniej.

Gorzkie i mocne słowa, ale takie jest oblicze współczesnego kapitalizmu – czyli Cywilizacji Kupców i Dealerów. A cena – jaka za to wszystko płacą w końcu szeregowi obywatele, a nie elity – jest wysoka. Zapłacili ją właśnie Nowoorleańczycy... Także i u nas dostrzega się ciemne strony CKiD. Pisze o tym nasza koleżanka z Centrum – Pani Renata Herpszt:

Mieszanie w katastrofy UFO, masowy spisek masonów i żydów, czy wrogich sił we wszechświecie to typowy wybieg człowieka uchylającego się od odpowiedzialności za swoje czyny.

Rabunkowa gospodarka polegająca na emitowaniu w nieskończoność substancji chemicznych w atmosferę i hydrosferę, wycinanie lasów, wybijanie zwierzyny po to, żeby na przykład jakaś paniusia mogła mieć nowe buciki na coctail-party to tylko nieliczne przykłady przestępstw bezmyślnego HOMO SAPIENS, któremu się wydaje, że skoro zlazł z drzewa i nauczył się formułować zdania z dźwięków i zapisywać je na papierze (niestety, serce mi się kraje jak widzę ile drzew traci życie w dobie komputeryzacji po to, żeby wyprodukować tony kartek i wyciągów, których nikt i tak na dłuższą metę nie potrzebuje - a tak niestety jest choćby w bankach ) umieściwszy w Biblii zapis, że człowiek jest królem czy ukoronowaniem stworzenia i ma sobie czynić ziemię poddaną, to wszystko mu wolno i za nic nie trzeba odpowiadać.

Niestety, trzeba ponieść konsekwencję swoich działań i nie ma wytłumaczenia, że o czymś się nie wiedziało. Najgorsze jest to, że cenę głupoty przodków zapłacą przyszłe pokolenia.

Wygląda na to, że zaczynamy płacić już teraz.

Ziemia jest żywym organizmem podlegającym ciągłym zmianom i jeżeli podejmuje się jakieś ingerencję to należy liczyć się z konsekwencjami.
Tu nie ma co płakać i zgrzytać zębami, że zalało Nowy Orlean, że Tajfun, Tsunami, trzęsienia ziemi - trzeba po prostu wyciągnąć wnioski i wziąć się za naprawianie błędów, bo niestety na rozpaczanie i obwinianie nie ma już więcej czasu.

To człowiek stworzył sam taką rzeczywistość jaka jest i to człowiek jest odpowiedzialny za katastrofy, które obecnie coraz częściej mają miejsce. I mieć będą - nie ma się co czarować. Tylko ślepy i upośledzony na umyśle może sobie myśleć, że jest inaczej.

Gadanie, że UFO czy cokolwiek innego jest winne to dobra bajka na dobranoc dla dwuletniego malucha, a jeśli dorośli wierzą w bajki - to już prawdziwy horror.

Ten horror stał się udziałem tych wszystkich, którzy ponoszą straty materialne czy te najgorsze – psychiczne – wskutek tych katastrof. Takie traumatyczne wspomnienia wloką się za człowiekiem aż do śmierci...

Praktycznie ocenia te wydarzenia Patrick Moncelet z Malezji – a zatem kraju, który od czasu do czasu jest atakowany przez tropikalne tajfuny, a który pisze wprost:

Nowy Orlean? Moim zdaniem jest to kompletne fiasko tamtejszej administracji, jej skandaliczne zaniedbania. Obawiam się, że koszt odbudowy będzie zbyt wysoki, nawet na amerykańskie warunki – i bardziej opłacalnym będzie wybudowanie nowego miasta na wyżej położonym terenie gdziekolwiek indziej.

Podobnie ocenia to nasz japoński współpracownik – Kiyoshi Amamiya, który pisze tak:

Wydarzyło się to dlatego, że mimo wiedzy o możliwości uderzenia huraganu w Nowy Orlean, nie dokonano koniecznych inwestycji na budownictwo ochronne i naprawy istniejących instalacji. Miasto to było zamieszkane przez wielu ubogich Afroamerykanów, którzy nie przynosili miastu zbyt wielu dochodów, zaś pomoc ze strony rządu USA była niewielka, zapłacili oni życiem i zdrowiem, co jest jawnym przejawem dyskryminacji rasowej.

Najważniejszym problemem w tej chwili stają się „nagłe zmiany pogody” w różnych częściach naszego globu i „globalne ocieplenie” – spowodowane one są przez wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Takie huragany są spowodowane przez skokowe zmiany ciśnienia atmosferycznego do wartości <900 hPa, których Ludzkość jeszcze nie doświadczyła.

Huragany wywołane przez takie niskie ciśnienie atmosferyczne powodują także silne wiatry, o prędkości rzędu 100 km/h i powyżej. Te biblijne wręcz apokaliptyczne kataklizmy w rodzaju np. dramatycznych skoków ciśnienia, burz, sztormów, huraganów, wybuchów wulkanów, trzęsień ziemi, powodzi, itd. itp. dotkną nasz świat w najbliższej przyszłości.

To powinno dać priorytet dla działań zabezpieczających nas przed nimi, a nie przed terroryzmem i innymi wojnami, a wszystkie narody powinny się przygotować do zmian, które już nadciągają. Są one już za naszym progiem...


A zatem semper paratus? Bądźmy zawsze gotowi?