niedziela, 23 marca 2014

Trójkąty Bermudzkie... (77)

Ale czy to wystarczy?

Pytanie to jest o tyle na czasie, że gwałtowne w skali całej planety zmiany, przewidywane przez różnych jasnowidzów i uczonych (ta kolejność jest nieprzypadkowa) już mają miejsce, że przypomnę tylko straszliwe w skutkach trzęsienia ziemi w Izmicie (Turcja), Kobe (Japonia) czy Azji Południowo-Wschodniej, które wydarzyły się w ostatniej dekadzie. W jednej ze swych prac dr Leszek Szuman cytuje raport zespołu naukowców Jeffreya Goodmanna, gdzie stoi jak byk:

Znaczne obszary zachodnich rejonów USA zapadną się w morze, kiedy linia brzegowa zostanie zaatakowana przez potężne fale prące w kierunku wschodnim. Ostateczna linia wybrzeża ustali się w stanach Nebraska i Kansas. Potężne rozlewiska Wielkich Jezior zatopią część stanów Wisconsin, Michigan i Illinois. Wschodnie rejony Południowej Karoliny i New Jersey zostaną zatopione. Trzęsienia ziemi i zalanie wybrzeży w stanach Connecticut i Massachusetts. Ogromne wylewy wód w stanach Floryda, Luizjana i Teksas.(L. Szuman – „Tajemnice astrologii”, Warszawa 1992, ss. 80-99)

Jak widać, ostrzeżenia te zostały przez rządzący establishment całkowicie zignorowane. Zapłacili za to Nowoorleańczycy... A media donoszą, że do tego miasta zbliża się kolejny huragan Rita, który jest także V kategorii... Oczywiście do najsłynniejszych mediów przewidujących przyszłość należał Edgar Cayce (1877-1945), którego słynne „readings” zawierają również ostrzeżenia o nadchodzących kataklizmach. Zwróciłem się w tej sprawie do znanego zakopiańskiego eksperta od jego prac, członka Zakopiańskiego Stowarzyszenia Psychotronicznego –  Jerzego Łataka, który na me pytania dotyczące „readings” na temat Nowego Orleanu, odpowiedział mi tak:

Przeglądnąłem „readings” Cayce’go szczególnie pod kątem ostatnich wydarzeń. Można by  powiedzieć, że to co się stało w Nowym Orleanie a wcześniej w Nowym Jorku jest ciągiem rozwijających się zdarzeń, które będą narastać, będą coraz bardziej dramatyczne i tak jak przewiduje Cayce zakończą się totalnym kataklizmem spowodowanym przesunięciem się biegunów.

Jest wiele przepowiedni Cayce’go, które wskazują na wielką odpowiedzialność Ameryki za przyszłość świata. W proroctwie jeszcze z przed końca II Wojny Światowej jest powiedziane, że tak długo będzie dobrze jak długo Ameryka będzie szczodra dla swoich bliźnich. Natomiast nieszczęścia zaczną się, kiedy zamiast Bogu będą służyć mamonie.

To proroctwo, zresztą bardzo obszerne przesłano Roosveltowi (1561-018) i chyba podziałało bo po wojnie Ameryka bardzo wydatnie pomagała zniszczonym krajom śląc słynne paczki UNRRA czy tworząc Plan Marshala.

Później było już coraz gorzej. Do głosu doszły militarne sępy, Zimna Wojna, wyścig zbrojeń, zbrojenia atomowe i o mało co, nie doprowadzono do tragicznego w skutkach konfliktu z Rosją:

Kiedy po Pierestrojce świat zachłysnął się pokojem amerykańska mafia zbrojeniowa pchnęła naród do zbrojnego konfliktu z Arabami. Zamiast nieść pomoc obrzucono ich bombami. Teraz Ameryka wydaje w ciągu dwóch tygodni tyle na wojnę w Iraku, co ONZ na utrzymanie pokoju w siedemdziesięciu krajach przez cały rok.

Oczywiste jest, że gdyby Ameryka zamiast prowadzić wojnę z Arabami niosła im pomoc medyczną i żywnościową to nie byłoby straszliwego w skutkach ataku na Word Trade Center, miałaby więcej środków na pomoc własnej ludności dotkniętej kataklizmami.

Jeżeli nic się nie zmieni w polityce mocarstw to przyszłość niestety,  nie zapowiada się różowo. Postępująca zmiana klimatu na Ziemi powodować będzie kataklizmy (susze, powodzie, huragany), one to doprowadzą do powszechnego głodu z którym rządy nie będą w stanie sobie zaradzić (1561-018). Zwiększy się ilość trzęsień ziemi.

Kiedy w jednym czasie wybuchną wulkany na górze Etna i na górze Pele [chodzi o wulkan Mt. Pelée na Martynice, którego wybuch w dniu 8 maja 1902 roku zmiótł z powierzchni ziemi miasto Saint-Pierre de Martinica i zabił 40.000 osób] (3651-001) mieszkańcy Kalifornii będą  mieli tylko 90 dni na jej opuszczenie, gdyż zapadnie się pod wodę.

Tak samo pod wodę może dostać się północna część Europy i część Japonii.

To ostatnie sprawdziło się w Japonii w 2011 roku. Pozostaje tylko jedno pytanie, czy to będzie następować szybko czy powoli. Jeżeli powoli to nie będzie wiele ofiar, natomiast jeżeli szybko, to lepiej sobie tego nie wyobrażać.

Optymistyczne jest to, że po tych kataklizmach ludzie całkowicie się zmienią i nastąpi Nowa Era pokoju i szczęśliwości.

Osobiście nie wiążę tego wszystkiego z przebiegunowaniem Ziemi, o czym pisałem w innym miejscu, boż w ciągu ostatnich 4 mln lat swego istnienia Ziemia przeszła przez co najmniej 20 tego rodzaju epizodów i jeszcze istnieje na niej życie... Tym niemniej, i to ostrzeżenie zostało zlekceważone z wiadomymi efektami. A dlaczego? – a dlatego, że w CKiD pokutuje wciąż mit o tym, że Bóg dał nam Ziemię we władanie:

A potem Bóg im błogosławił mówiąc do nich: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili Ziemię i uczynili sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.” I rzekł Bóg: „Oto daję wam roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu; i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona.” I stało się tak. [=> Biblia Tysiąclecia, Warszawa – Poznań 1980, Rdz. 1,28-30]

I tylko zapomniano o jednym drobiazgu, a mianowicie o tym, że władza nad światem równa się odpowiedzialność za ten świat i wszystkie istoty żywe go zamieszkujące. A co my zrobiliśmy z tym Bożym Dziełem!? Niszczymy je każdego dnia. Co zrobiliśmy z Bożym błogosławieństwem? Zwykłe pustosłowie, którego nie rozumieją nawet ci, którzy je głoszą. Lepiej nie mówić, bo każde porównanie stanowi akt oskarżenia Homo sapiens sapiens, który w swej głupocie obwołał się królem i koroną stworzenia. Ile warte są te bombastyczne tytuły – zobaczyliśmy w ubiegłym roku w Azji Południowo-Wschodniej czy teraz w Luizjanie... 

CKiD musi upaść, bo nie można wciąż i bez końca brać z Natury nie dając niczego w zamian. Nie można naginać Jej praw do swych zachcianek, bo wreszcie doprowadzimy do naszego upadku, który będzie równie bolesny jak kara Potopu. To, co stało się w Nowym Orleanie może w każdej chwili powtórzyć się w każdym punkcie globu i nie ma bezpiecznego miejsca na Ziemi. Ale to nie jest wina Kosmitów (jak chcą tego niektórzy „ufolodzy” z Bożej łaski) czy zemsta Matki Ziemi (jak twierdzą niektórzy prominentni duchowni zwalczający tzw. sekty i ruch New Age), tylko nasza. Nasza – czyli ludzi z planety Ziemia. Prawdziwe bowiem potwory są wśród  nas...


* * *