sobota, 26 kwietnia 2014

UFO nad granicą (5)







UWAGA:

Całej sprawie tajemniczego obiektu z Gdyni jest poświęcona część opracowania "UFO i Kosmos" w którym znajdują się dodatkowe informacje dotyczące tego incydentu i podane są hipotezy dotyczące jego pochodzenia. 

wtorek, 22 kwietnia 2014

UFO nad granicą (1)

Chcę przypomnieć Czytelnikom moje pierwsze samodzielne i najstarsze opracowanie tematu UFO nad naszym krajem, które stało sie podstawą do pracy "Projekt Tatry". W tej chwili ma ono jedynie wartość archiwalną, jako że wiele z zawartych w nim danych albo zostało zweryfikowanych (pozytywnie lub negatywnie), albo jest nadal niewyjaśnionych. A zatem powspominajmy...









poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Trójkąty Bermudzkie... (94)


Indeks źródeł i bibliografia

KSIĄŻKI:

Berlitz CharlesTrójkąt Bermudzki, Łódź 1993
Berlitz CharlesBez śladu, Łódź 1993
Grobicki AleksanderNie tylko Trójkąt Bermudzki, Gdańsk 1980
Grobicki AleksanderSkarby na dnie mórz, Gdańsk 1990
Herlinger Juliusz JerzyHistorie niewiarygodne, Warszawa 1982
Kusche Lawrence DavidTrójkąt Bermudzki – zagadka rozwiązana, Warszawa 1983
Lercher RomanTragedie mórz i oceanów, Warszawa 1983
Lissoni AlfredoUFO – segredi e misteri dei dischi volanti, Mediolan 1992
Messner Hans-OttoZaginione statki Lapérousé’a, Warszawa 1992
Nemere IstvánGagarin = kosmiczne kłamstwo?, Bielsko-Biała 1990
Skrok ZdzisławŚwiat piratów morskich, Gdańsk 1982
Varos MilanTajemnicze skarby, Warszawa 1992
Znicz-Sawicki LucjanGoście z Kosmosu: Katastrofa Tunguska – Trójkąt Bermudzki – Obce ślady, Gdańsk 1982

MATERIAŁY PRASOWE:

Detektyw (Polska)
Gazeta Wyborcza (Polska)
Magazyn Raport (Polska)
Morze (Polska)
Morze i Ziemia (Polska)
Pravda (Słowacja)
Praca (Słowacja)
Svenska Dagbladet (Szwecja)
Sydsvenska Dagbladet (Szwecja)
Prisma (Kuba)
Nieznany Świat (Polska)
Nie z tej Ziemi (Polska)

MATERIAŁY FILMOWE:

8A – film TV, reż. Orlando Jimenez Leal, RAI Roma, Rzym 1993


niedziela, 20 kwietnia 2014

Trójkąty Bermudzkie... (93)

TRÓJKĄT SMOKA
Robert K. Leśniakiewicz


Kiedy przygotowywałem materiał do mojego wystąpienia na IX Środkowoeuropejskim Kongresie Ufologicznym w Koszycach, z niejakim zdziwieniem skonstatowałem, że trudno znaleźć jakiekolwiek materiały na temat japońskiego odpowiednika Trójkąta Bermudzkiego - Morza Diabelskiego. Wszyscy autorzy, którzy wzięli się za ta tematykę - wypisywali tylko to, co podali Charles Berlitz i jego największy krytyk Lawrence David Kusche w swych pracach. I to było wszystko! Trochę za mało, by powstała taka legenda, jak w przypadku Trójkąta Bermudzkiego...

Tytuł mojego referatu brzmiał nieco zwodniczo – „USO: Gwiezdne Wojny we Wszechoceanie?” i referat był na temat obserwacji Nieznanych Obiektów Podmorskich w różnych akwenach Oceanu Światowego. A tak naprawdę, to chodziło mi nie tyle o USO, ile o wykazanie, że na naszej planecie może egzystować druga rozumna rasa ludzka - jakiś gatunek Homo sapiens aquaticus, który osiedlił się w oceanach i morzach świata - stanowiących przecież ? powierzchni naszego globu. Tak czy owak, postanowiłem się czegoś dowiedzieć o japońskim Morzu Diabelskim i napisałem do znanego japońskiego ufologa Kiyoshiego Amamiya z Tenri (prefektura Nara), prosząc go o jakieś informacje na temat tego akwenu. Odpowiedź przyszła dopiero 1 grudnia 2000 roku i pozwolę sobie ją zacytować niemal w całości:

,,Mam kilkanaście książek na temat tego "Morza Diabelskiego", w języku japońskim. Powstała także niekompletna lista jednostek, które tam zaginęły, oto ona:

•        19.IV.1949 r. - w Trójkącie Smoka zaginął bez wieści statek Kurosio Maru #1 o wyporności 1.525 BRT.
•        22.IV.1949 r. - tamże zaginął bez wieści kolejny statek Kuroshio Maru #2 o wyporności 1.525 BRT - obydwa statki były sister-ships, stąd identyczne tonaże i podobne nazwy.
•        8.VI.1952 r.- na wschód od wyspy Mikurajima ginie bez śladu niewielka jednostka rybacka Chofuku Maru #5 o wyporności 66 BRT.
•        24.IX.1952 r. - w okolicach wyspy Myojonsho ginie bez wieści kolejna jednostka, 500-tonowa Kaio Maru #5.
•        6.VI.1953 r. - w rejonie Ogasawara Shoto ginie bez wieści Shinsei Maru o wyporności 62 BRT.
•        W grudniu 1953 roku, na wschód od Iwojimy zaginął kolejny statek o wyporności 150 BRT - Kochi Maru #16.
•        20.I.1954 r. - na wschód od Nishinoshima zaginął bez wieści statek Kuroshio Maru #3 o wyporności 1.525 BRT.
•        Okolice wyspy Miyakejima, gdzie w dniu 25.IX.1954 r. ginie bez wieści 227-tonowy stateczek Fuyo Maru #2, i wreszcie...
•        ...20.X.1954 r. w okolicach na południowy-wschód od Mikurajima zaginął bez wieści statek Seisho Maru #1 o wyporności 190 BRT.
Daty, które podałem, są dniami, w których urwał się jakikolwiek kontakt radiowy z tymi jednostkami, a zatem można uznać je za daty zniknięcia danej jednostki.[...]

Niestety niczego nie dowiedziałem się na temat okrętu podwodnego I-67, bowiem znikły gdzieś rejestry dotyczące tej jednostki.''

Ta ostatnia informacje mnie zbytnio nie zdziwiła, bo przecież wypadek z tym okrętem podwodnym miał miejsce w przededniu wojny na Pacyfiku i dokumentu doń się odnoszące mogły zostać zniszczone w czasie amerykańskich nalotów na Tokio i inne miasta japońskie.

Nieco inaczej widzi to L. D. Kusche, w swej książce:

•        4.IV.1949 r. - Guro Sio Maru #1, 145 ton wyporności, załoga: 23 osoby, zaginiony w pobliżu wysp Ogasawara (Bonin).
•        2.IV.1949 r. - Guro Sio Maru #2, załoga 24 osoby, zaginiony po wyjściu z portu Miyake.
•        Czerwiec 1952 r. - Chyo Huku Maru, 66 ton wyporności, załoga 29 osób, zaginiony 120 mil na wschód od wyspy Mikura po nadaniu sygnału SOS.
•        24.IX.1952 r. - Kaiyo Maru zaginiony w pobliżu wyspy Mikura. Odnaleziono nieco szczątków1.
•        6.I.1953 r. - Shin Shei Maru, 62 tony wyporności, załoga: 17 osób, zaginiony w pobliżu wyspy Sumisu.
•        Luty 1953 r. - Guro Sio Maru #3, łódź dozoru rybackiego, 145 ton wyporności, załoga 18 osób, zaginiony na wschód od wyspy Nishino.
•        25.IX.1953 r. - Fu Ya Maru, 189 ton wyporności, załoga 26 osób, zaginiony w pobliżu wyspy Miyake.
•        10.X.1953 r. - Shei Shyo Maru, 190 ton wyporności, załoga 25 osób, zaginiony 20 mil na wschód od wyspy Mikura.
•        Grudzień 1953 r. - Ko Zi Maru, 150 ton wyporności, załoga 22 osoby, zaginiony na wschód od Iwo Jimy

Z informacji, które uzyskałem z Japonii można wyciągnąć kilka wniosków:

O dwóch z tych dziewięciu statków coś wiemy. Kaiyo Maru został unicestwiony przez wybuch wulkanu lub falę przypływową. Chyo Huku Maru zaś zatonął po nadaniu sygnału SOS. Pozostałe siedem łodzi (???) zaginęło w przeciągu czterech i pół roku, od kwietnia 1949 r. do października 1953 r. Obszar, na którym to się stało, to nie mały, ściśle ograniczony akwen, ale 750-milowej długości pas oceanu, od wyspy Miyake po Iwo Jimę.

Zaginione statki, to nie "wielkie frachtowce z potężnymi silnikami i radionadajnikami", jak tego chce Legenda, lecz małe kutry rybackie o wyporności od 62 do 190 BRT. [...]

Ludzie zżyci z morzem nie uważają zniknięcia paru łodzi rybackich za coś nadzwyczajnego. Biała Księga Wydziału Ratownictwa Morskiego za rok 1973 powiada, że na wodach wokół Japonii w 1972 roku zaginęło 471 łodzi, w 1970 było ich 435, a w 1968 nie powróciło do portu aż 521 łodzi rybackich. Mimo to Japończycy nie oskarżają tajemniczych sił, anomalii magnetycznych czy latających talerzy, wiedza bowiem, że to normalne ryzyko związane z pracą na morzu.

Legenda twierdzi co prawda, że pomiędzy Japonią a wysp Guam regularnie znikają samoloty, brak jednak jakichkolwiek wiarygodnych informacji na poparcie tej tezy.

Okazuje się, że Morze Diabelskie, popularne w Stanach Zjednoczonych jako replika Trójkąta Bermudzkiego, w Japonii jest praktycznie nie znane. Cała historia powstała z rozdmuchania wieści o zaginięciu paru łodzi rybackich w 750-milowym pasie oceanu 20 lat temu i to w przeciągu 5 lat. Powtarzano tę opowieść już tylokrotnie, że nabrała mocy niezbitego faktu.

Dotychczas nikt nie chciał zadać sobie tyle trudu, by zapytać samych Japończyków o ich Diabelskie Morze. Gdyby wreszcie do tego przyszło, okazałoby się, że trudno znaleźć kogoś, kto by w ogóle coś o nim słyszał.


* * *

I to jest tyle mądrości objawionej przez pracownika Biblioteki Uniwersytetu Stanowego w Phoenix (AZ), pana L. D. Kusche'a. Ile zdań, tyle nieścisłości i - co tu owijać w bawełnę - zwykłego chciejstwa pana Kusche'a!

Zacznę od końca. Nieprawdą jest stwierdzenie, że Japończycy nic nie wiedzą o Morzu Diabelskim. Pan Kyioshi Amamiya twierdzi, że Japończycy interesują się tą sprawą co najmniej od 1965 roku. Amerykanie, a dokładniej stacjonujące w Japonii jednostki CIA i innych służb specjalnych USA, zainteresowali się Morzem Diabelskim ze względu na szpiegowską działalność radzieckich okrętów nawodnych i podwodnych - wymierzoną przeciwko amerykańskim bazom US Navy i USAF w Japonii oraz japońskim Siłom Samoobrony. Należałoby tutaj przypomnieć kolizję radzieckiego okrętu podwodnego K-129 z bronią nuklearną na pokładzie, z amerykańskim okrętem podwodnym USS Swordfish w lutym 1968 roku. Kolizja ta omal nie zakończyła się "podwodnym Czarnobylem"...

Okręt ten zatonął w okolicach wyspy Guam (Mariany) - to jest w południowym obszarze Morza Diabelskiego i został wydobyty przez CIA w ramach OPERATION CLEMENTINE. Następnym incydentem była kolizja sowieckiego okrętu podwodnego z lotniskowcem USS Kitty Hawk w 1984 roku na Morzu Japońskim. Czyżby to nie było w stanie zainteresować władz japońskich i amerykańskich???...[1]

Autor „Trójkąta Bermudzkiego...” chyba kpi z Czytelnika twierdząc, że cała historia została rozdmuchana przez media i powtarzana wielokrotnie, aż stała się legendą - czyli że jednak Japończycy znali ją i często powtarzali - nieprawdaż? Aż w nią uwierzyli także i Amerykanie? Ciekawe, że akapit wcześniej, pan Kusche twierdzi, że w latach 1968 zaginęło 521 kutrów i łodzi, 1970 - 435, a w 1972 - 471! Czy ktoś zdaje sobie sprawę z tych liczb? Przecież to oznacza, że w samym roku 1968 w każdym dniu znikało na morzu około 1,43 jednostki! - czyli co najmniej jedna dziennie!!! I co z tego? Zakładając, że każda jednostka rybacka ma 8 - 12 osób załogi oznacza to, że na morzu zaginęło bez wieści około 5.000 ludzi! Czy zaginięcie bez wieści 5.000 osób może być ignorowane przez władze? TAKICH RZECZY PO PROSTU IGNOROWAĆ NIE SPOSÓB!!!

Rozumiem, że pan Kusche ma Japończyków za idiotów, którzy biegli pod ogień amerykańskich karabinów maszynowych i dział z przepaskami hashimaki na czole, pianą na ustach i bambusowymi mieczami w dłoniach, wrzeszcząc "Banzai!" Ten stereotyp Japończyka tkwi jeszcze w wielu Amerykanach i pan Kusche najwidoczniej wciąż jeszcze ma ich za takich, jakimi byli za boskiego tenno... Ponownie stereotyp zwyciężył rozsądek - albo pan Kusche celowo kłamie, by udowodnić swą tezę, a raczej na pewno...

Kolejne kłamstwo, to przytoczona przez pana Kusche'a lista 9 jednostek zaginionych w latach 1949 - 53. Niech nas nie myli różna pisownia nazw tych jednostek - wynika ona z różnej interpretacji fonetycznej nazw japońskich. Chodzi dokładnie o te same statki. Proszę, porównaj sobie Czytelniku listę podaną przez Pana Kusche'a z listą Pana Amamiya. W tym przypadku wierzę Japończykom i ich danym, bo Japończycy mają je z samego źródła. Jak się okazuje, te statki nie były aż tak małe, jak to podaje Pan Kusche. W kilku przypadkach zaniżył on tonaż statków o cały rząd wielkości, by udowodnić, że były to kutry rybackie, a nie większe jednostki... Praktyka wielokrotnie uprawiana przez różnej maści "krytyków" ufozjawiska i innych niezrozumiałych zjawisk - sic!

Najbardziej kuriozalnym stwierdzeniem pana Kusche'a jest to, że zaginięcie kilku łodzi rybackich nie jest niczym nadzwyczajnym dla ludzi zżytych z morzem. Bzdura! Dla ludzi zżytych z wodnymi żywiołami nie jest to niczym nadzwyczajnym, a wypadkiem, który należy wyjaśnić i wyciągnąć z niego naukę na przyszłość. Co więcej - należy szukać tych ludzi, którzy z morza nie wrócili póki, póty nie znajdzie się ich ciał lub ich żywych, albo póty nie znajdzie się dowodów na to, że nie żyją. To stwierdzenie dowodzi wprost niekompetencji pana Kusche'a i jego niewiedzy o morzu i ludziach na min i w nim pracujących! Zresztą czego się można spodziewać po bibliotekarzu z Arizony, który morze widział pewnie w czasie wakacyjnych wyjazdów do Kalifornii lub Meksyku... Ciekawa rzecz, że "krytykami" zjawisk na morzu są ci, którzy z morzem mają niewiele wspólnego lub zgoła nic. Pracowałem osiem lat nad Bałtykiem i miałem okazję spotykać się z marynarzami floty handlowej i wojennej, żeglarzami i rybakami, pracownikami portowymi, celnikami, klerkami, przemytnikami, żołnierzami i funkcjonariuszami polskich i obcych służb granicznych i straży przybrzeżnych - i żaden z tych ludzi, podkreślam jeszcze raz - ż a d e n - nie odniósł się sceptycznie do możliwości istnienia dziwnych zjawisk na i w morzu. Dla mnie osobiście, każde wyjście na morze - nawet takie małe, jak nasz Bałtyk - było lekcją pokory wobec wodnego żywiołu i jego straszliwej mocy. Dlatego stwierdzenie pana Kusche'a jest dla mnie wyrazem jego ignorancji i niekompetencji. I niczym innym.

Co dzieje się w głębinach Morza Diabelskiego i Trójkąta Smoka? W świetle ostatnich badań oceanologicznych, znajdują się tam złoża hydratów metanowych, które uwalniając metan do wody staja się przyczyną zatonięć dużych statków i okrętów podwodnych i nawodnych, jak i małych jednostek rybackich oraz ... samolotów. Wyobraź sobie Czytelniku, co się dzieje, kiedy samolot wpada w obłok mieszaniny metanu z powietrzem atmosferycznym. Metan z powietrzem tworzy mieszaninę piorunującą, która może eksplodować od byle iskry czy nawet od ostrych promieni tropikalnego słońca. Stąd właśnie poszła opowieść o "grzmotach niebieskich" zwanych po japońsku uminari. Samolot, który wpadnie w taki obłok mieszaniny piorunującej powoduje jej wybuch z wiadomym skutkiem - straszliwa eksplozja rozrywa go na małe fragmenty i Legenda zyskuje kolejne dowody na swe potwierdzenie.

Metan w głębinach bierze się ze strefy subdukcji Płyty Pacyficznej pod Płytę Azjatycką z głębi oceanicznego Rowu Japońskiego i Rowu Izu - Ogasawara oraz odgałęzień tego ostatniego, które pokrywają się dokładnie z akwenem Trójkąta Smoka! Powstaje on wskutek rozkładu beztlenowego martwej materii organicznej, która opada na dno, tworząc organiczny detrytus. Pod wpływem ogromnych ciśnień i temperatur, metan tworzy się z tego detrytusu i następnie przenika do wody, gdzie pod wpływem ciśnienia 30-40 i więcej MPa i jej niskiej temperatury - wynoszącej jedynie +4˚C, tworzy złoża hydratów metanowych - CH4 · nH2O. Jak długo temperatura i ciśnienie się nie zmieniają, tak długo metan pozostaje w złożu - jednakże wystarczy zmiana jakiegoś parametru, a metan wybuchowo uwalnia się do wody i zmienia jej ciężar właściwy i co za tym idzie - zdolność do wypierania ciał na powierzchnię - zgodnie z Prawem Archimedesa. Proste - nieprawdaż?

Niestety - nie tłumaczy to wszystkich zaobserwowanych faktów, a nade wszystko nie tłumaczy obserwacji Nieznanych Obiektów Podmorskich - USO czy też UUO, które obserwuje się niemal we wszystkich akwenach Oceanu Światowego. tego fenomenu nie jest w stanie wyjaśnić żadna, nawet nie wiem jak bardzo błyskotliwa "hipoteza metanowa". Chcąc nie chcąc - musimy poszukać dla tych zjawisk innego wyjaśnienia. Czy tym innym wyjaśnieniem może być hipoteza o istnieniu równoległej z nami cywilizacji Wodnych Ludzi - Hominis sapientis aquaticus albo Obcych z Kosmosu, którzy zamieszkali w naszym Wszechoceanie - bo tam właśnie znaleźli optymalne warunki do swego rozwoju?

Tak czy inaczej - Ludzkość musi spróbować Ich znaleźć i się z nimi dogadać. Istnieje pewien istotny dla nas i dla Nich aspekt tego zagadnienia - aspekt ekologiczny. Działalność człowieka rozumnego doprowadziła do niesłychanego skażenia biologicznego, chemicznego i promienistego naszego środowiska - w tym Wszechoceanu. Zastanawiające jest to, że zmienia się klimat Ziemi, a to ze względu na zakłócenie zjawisk El Niño i La Niña na Pacyfiku, co może doprowadzić do całego szeregu długofalowych i nieodwracalnych przemian środowiskowych na Ziemi, a co za tym idzie - stanowi zagrożenie dla Ludzkości. To jest stuprocentowy pewnik. Pytanie: czy poza tymi gwałtownymi zjawiskami klimatycznymi nie stoi jeszcze jakaś trzecia siła w postaci konkurencyjnej rasy Wodnych Ludzi? Rasy, która czując się zagrożoną, wypowiedziała Ludzkości wojnę klimatyczno-ekologiczną, a której skutek może być tylko jeden: zagłada, albo znaczne ograniczenie populacji rasy Homo sapiens sapiens na kontynentach naszej planety.

Fiasko szczytu haskiego w listopadzie 2000 roku, który to szczyt dotyczył zmniejszenia ilości emisji dwutlenku węgla do atmosfery, potwierdza raz jeszcze tezę, że Ludzkość jeszcze nie dorosła do powagi sytuacji. Wydaje mi się, że jej czas się już kończy. Zapłacimy cenę naszej głupoty i braku poszanowania dla środowiska, a rachunek mogą nam wystawić istoty, które obejmą po nas rządy na Ziemi. Obym się mylił!...
a




[1] Słowa te napisałem jeszcze wtedy, kiedy nie odtajniono wszystkich okoliczności zatonięcia K-129, stąd przekłamania. 

sobota, 19 kwietnia 2014

Trójkąty Bermudzkie... (92)



Tabela II

Klasyfikacja Nieznanych Obiektów Podmorskich
wg Ole Braenne’a

Skrót
Pełna nazwa
Opis
CESUB
Certain Submarine
Stuprocentowo pewny okręt/statek podwodny o naszej, ziemskiej konstrukcji, o osiągach podobnych do naszych konstrukcji
PROSUB
Porbable Submarine
Obiekt o znacznym podobieństwie do ziemskich konstrukcji statków podwodnych
POSSUB
Possibile Submarine
Obiekt tylko w ogólnych zarysach podobny do okrętu/statku podwodnego, ale różniący się swymi osiągami od ziemskich konstrukcji tego typu
NOTSUB
Not Submarine
Obiekt zupełnie niepodobny do jakiejkolwiek konstrukcji okrętu/statku podwodnego pod każdym względem


Tabela III

Klasyfikacja Nieznanych Obiektów Podmorskich
- proponowana przez Roberta Leśniakiewicza

Oznaczenie
Opis
Ia
Obiekty nawodne stacjonarne - nieruchomo unoszące się na wodzie
Ib
Obiekty nawodne ruchome - aktywnie poruszające się na powierzchni wody
Ic
Obiekty nawodne znikające w przypadku ich zlokalizowania i/lub podjęcia w stosunku do nich jakichś działań
Id
Obiekty startujące lub lądujące na powierzchni wody
IIa
Obiekty głębinowe stacjonarne – unoszące się biernie w głębi wody
IIb
Obiekty głębinowe ruchome – aktywnie poruszające się w głębi wody
IIc
Obiekty głębinowe znikające – znajdujące się w głębi wody i znikające w przypadku ich wykrycia i/lub podjęcia jakichś działań w stosunku do nich
IIIa
Obiekty denne nieruchome – nieruchomo spoczywające na dnie akwenu
IIIb
Obiekty denne ruchome – poruszające się po dnie akwenu
IIIc
Obiekty denne znikające w w przypadku ich wykrycia i/lub podjęcia w stosunku do nich jakichś działań



* * * 

piątek, 18 kwietnia 2014

Trójkąty Bermudzkie... (91)

1968.12.18.
SY Polonia (PL)
Cap Horn
Jacht braci Eysmontów zaginął bez wieści w nigdy niewyjaśnionych okolicznościach.
1969.III.
MS Fernandine (F)
Atlantyk
Statek zaginął bez wieści w niejasnych okolicznościach. Ostatni sygnał SOS z pozycji: 27o52’N i 58o12’W.
1969.07.02.
SY Teignmouth Electron (GB)
Atlantyk
Znaleziono jacht bez żeglarza Donalda Crowhursta, który prawdopodobnie popełnił samobójstwo w niewyjaśnionych okolicznościach. Inna wersja wydarzeń mówi o porwaniu go przez USO...
5 innych jachtów różnych bander
Wszystkie jachty były opuszczone przez załogi z nieznanych przyczyn i w nieznanych okolicznościach.
1969.07.04.
SY Scotish Laird(GB)
Morze Sargassowe
Załoga opuściła jacht w nieznanych okolicznościach I z nieznanych przyczyn.
1969.07.06.
SY Vagabond (S)
Okolice Azorów
Znany żeglarz Peter Vallin opuścił jacht w nieznanych okolicznościach i z nieznanych przyczyn.
1969.VII.
SY Maple Bank (USA)
TB
Jacht opuściła załoga z nieznanych przyczyn i w nieznanych okolicznościach.
1970.
MS Milton Latrides (USA)
TB
Zaginięcie statku w niewyjaśnionych okolicznościach.
1970.04.11.

K-8

Zatoka Biskajska
Radziecki SSN zatonął wskutek pożaru, którego przyczyn nie wyjaśniono dostatecznie.
1971.

Flore

Morze Śródziemne
Załoga tego francuskiego SS przeżyła niezwykłą przygodę, podobna do tej, która była udziałem SS R-14.
1971.04.25.

SS Angoche (?)

Oc. Indyjski
Załoga opuściła statek w niewyjaśnionych okolicznościach - prawdopodobnie napad piracki na wodach Mozambiku.

MS Oklahoma (USA)

Atlantyk
Statek zatonął w niewyjaśnionych okolicznościach - prawdopodobnie wskutek uderzenia sejszy.
1971.10.15.

MS El Caribe (VN)

Morze Karaibskie
Statek zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach.
1972.12.29.

SY Spielkamrad (D)

TB - Diamond Shoal
Żeglarz Robert de la Parra zaobserwował dziwny “tankowiec widmo”.
1973.

MS Norse Valiant (GB)

Atlantyk
Statek zatonął najprawdopodobniej wskutek uderzenia sejszy.
1973.III.

MS Anita (N)

TB
Statek zaginął bez wieści w niewyjaśnionych okolicznościach.
1974.

MS Wildstar (ZA)

Przylądek Igielny
Statek został najprawdopodobniej zatopiony przez „dziewiątą falę”.
1974.03.24.

N/n trawler bandery niemieckiej

Wody RPA
Załoga została porwana przez UFO, pozostał tylko jeden płetwonurek Kurt Schneider, który w czasie wydarzenia znajdował się pod kilem statku...
1975.01.30.

MS Rotterdam (NL)

Pd. Atlantyk 
Zatonięcie statku najprawdopodobniej wskutek uderzenia sejszy.
1975.06.18.
SY Grace A. Ghislaine (F)
Morze Karaibskie
Załoga zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach na trasie z Martyniki na Jukatan. Pozostały po niej tylko szkielety!
1975.09.16.
SY Janosik (PL)
Skagerrak
Jacht zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Po jachcie zostało jedynie koło ratunkowe.
1975.12.30.
OO Berge Istra (N)
Pacyfik - rejon Filipin
Statek zatonął wskutek potężnej eksplozji, której przyczyn nigdy nie wyjaśniono.
1976.IX.
MS Cretan Star (GR)
Oc. Indyjski - pn-zach. wybrzeża Indii.
Zatonięcie statku w niewyjaśnionych okolicznościach.
1976.X.
SY Flying Dutchman (USA)
TSJ
Zatonięcie jachtu wskutek domniemanego napadu piratów.
1976.10.25.
N/n jacht USA
TB
Jacht należący do Roberta Gaynera zaginął bez wieści.
MS World Glory (USA)
MT Texanico (USA)
MS Wafra (ZA)
Okolice Przylądka Igielnego
Statki zaginęły bez wieści i w nieznanych okolicznościach. Zostały najprawdopodobniej zatopione przez ekstrafale - sejsze.
1976.12.31.
MS Grand Zenith (CND)
Okolice Nowej Szkocji
1977.01.27.
SY Pirate’s Lady (USA)
TSJ
Jacht zaginął bez wieści w okolicznościach sugerujących napad piracki lub porwanie przez USO…
1978.XII.
SY Cattina Rex (I)
Zatoka Biskajska
Załoga opuściła jacht na pełnym morzu z niewyjaśnionych przyczyn..
1979.XI.
OO Berge Vanga (N)
Pd. Atlantyk
Statek zaginął bez wieści i w niewyjaśnionych okolicznościach.
1980.07.11.
SY Likedeller (D)
Zatoka Gdańska
Jacht zatonął w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, znaleziono fragmenty nadbudówki, ale nie oznakowane, więc nie ma stuprocentowej pewności, że należała ona do tej jednostki…   
1981.01.07.
N/n statek bandery Jugosławii
TS
Statek zaginął bez wieści i w niewyjaśnionych okolicznościach.
1985.09.07-09
MS Cona (S)
Morze Bałtyckie
Nigdy nie wyjaśniony incydent związany ze zniknięciem szwedzkiego statku u wybrzeży polskich.
1986 lato
5 amerykańskich jachtów
TB
USCG znalazł te jacht opuszczone przez swe załogi z nieznanych przyczyn - najprawdopodobniej były to napady pirackie przemytników narkotyków z Kolumbii i Kuby do USA.
1986.10.03.

          K-219

TB
Radziecki SSBN zatonął wskutek pożaru, który powstał po zderzeniu okrętu z USO lub amerykańskim SSN, który go śledził.
1989.04.07.
K-278 Komsomolec
Morze Norweskie
Radziecki SSN zatonął wskutek pożaru w przedziale VII. Powstał on we wciąż nieznanych okolicznościach.
1993.01.19.
MF Jan Heweliusz (PL)
Zatoka Pomorska
Prom z niewyjaśnionych do końca przyczyn zatonął najprawdopodobniej wskutek złego zaształowania samochodów ciężarowych i wagonów kolejowych.
1994.09.24.
MF Estonia (EST)
Morze Bałtyckie
Prom zatonął w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, najprawdopodobniej wskutek oberwania przez fale dziobowej furty samochodowej i zalania cardecku. Inna wersja mówi o podłożeniu bomby przez sabotażystę.
1998.IX.
SY Fantom
lub Phantom (USA)
Morze Karaibskie
Prawdopodobnie zatonął wskutek uderzenia  huraganu ‘Mitch’. Znaleziono kamizelkę ratunkową i szczątki jachtu.
2000.08.12.
K-141 Kursk
Morze Barentsa
Ten rosyjski SSN zatonął w niewyjaśnionych do dziś dnia okolicznościach wskutek błędu nastawienia komputera rakieto-torpedy lub wskutek zderzenia się z USO...[1]



[1] W maju 2002 roku po wydobyciu części przedniej okazało się, że Kursk zatonął wskutek eksplozji głowicy własnej torpedy w części dziobowej okrętu.