niedziela, 8 czerwca 2014

PROJEKT TATRY (17)



10. SILENTIUM UNIVERSII A PROJEKT TATRY

-          Ludzie trzymają się faktów, nawet jeżeli one niczego nie dowodzą, drogi Watsonie.

 Sir Arthur Conan Doyle  - Pies Baskervillów                                            


Problem „milczenia Wszechświata” wałkuje się już od Starożytności, bo już wtedy ludzie patrząc w gwiaździste niebo zastanawiali się, co też jest tam daleko?...
Współcześni uczeni i filozofowie także patrząc w niebo niemalże zapłakują się nad milczeniem Kosmosu - Silentium Universii - i nijak nie potrafią (a może nie chcą) zrozumieć, że przyczyną tego Milczenia jesteśmy my sami. Spójrzmy na poniższe zestawienie:

GWIAZDA STAŁA
Gwiazdozbiór
Odl. w ly
Widmo
Moc prom. ☺= 1
Toliman C (Proxima)
Cen
4,28
M5e[1]
0,00008
Toliman A
Cen
4,34
G2V
1,5
Toliman B
Cen
4,34
K5V
0,44
Barnard
Oph
5,98
M5V
0,00045
Wolf 359
Leo
7,63
dM6e[2]
0,000016
BD+3602147
U Ma
8,23
M2V
0,0056
Syriusz A
C Ma
8,69
A1V
24,0
Syriusz B
C Ma
8,69
A5
0,002
Syriusz C[3]
C Ma
8,69
?
b. mała
Luyten 726-8A - UV Ceti
Cet
8,79
dM6e
0,00007
Luyten 726-8B - UV Ceti
Cet
8,79
dM6e
0,0004
Ross154
Sgr
9,59
dM4e
0,004
Ross218
And
10,32
dM6e
0,00011
ε Eridiani
Eri
10,76
K2V
0,30
Ross128
Vir
10,94
dM5
0,0035
Luyten 789-6
Aqr
10,94
dM6e
0,0001
61 Cyg A
Cyg
11,16
K5V
0,085
61 Cyg B
Cyg
11,16
K7V
0,04
Procjon A
C Mi
11,36
F5IV
7,7
Procjon B
C Mi
11,36
wF
0,00055
ε Indii
Ind
11,44
K5V
0,14
BD+43044A
And
11,73
M1V
0,0066
BD+43044B
And
11,73
M6V
0,0043
BD+5901915A
Dra
11,73
dM4
0,0031
BD+5001915B
Dra
11,73
dM5
0,0015
τ Ceti
Cet
11,85
G8Vp[4]
0,45
CD-36015693
PsA
11,94
M2V
0,013
BD+501668
C Mi
12,26
dM4
0,0014
CD-39014192
Mic
12,78
M0I
0,028
Gwiazda Kapteyna
Pic
12,99
sdM0[5]
0,0042
Krüger 60A - DO  Cep
Cep
13,09
M4V
0,0017
Krüger 60B - DO  Cep
Cep
13,09
M6Ve
0,0004
Ross 614A
Mon
13,15
dM4e
0,00046
Ross 614B
Mon
13,15
M(?)
0,000002
BD-1204523
Oph
13,36
dM4
0,0013
Gwiazda van Maanena
Psc
13,81
wG
0,00017
Wolf 424A
Vir
14,30
dM7e
0,00014
Wolf 424B
Vir
14,30
dM7e
0,00014
BD+5001725
U Ma
14,68
dM0
0,041
CD-37015492
Scl
14,89
dM3
0,0066

Oto nasze gwiezdne sąsiedztwo do odległości 15 lat biegu światła! W kilometrach wynosi to tyle, co 1,4199386 x 1014. większość z nich, to stare karłowate gwiazdy klasy widmowej M, a zatem to takie gwiazdy, które swój akt planetotwórczy maja już dawno za sobą, zatem jeżeli wykształciły się na tych planetach CNT, to są one   s t a r s z e   od naszej własnej! Jak wynika z zestawienia, gwiazd typu M jest 62,5% ogółu, i teraz jeżeli te 62,5% ekstrapolujemy na całą Galaktykę, to oznaczałoby tylko tyle, że mogłoby w niej egzystować aż... 9,375 x 1010 układów planetarnych zamieszkałych przez CNT. Jest to rachunek skrajnie optymistyczny, ale pominięcie go w rozważaniach byłoby błędem!

Nie wiem już, kto sformułował dogmat o tym, że wszystkie wysoko rozwinięte cywilizacje muszą kontaktować się przy pomocy fal radiowych. Jak bardzo nieefektywny jest to środek łączności rozumie każdy, kto ma jakieś pojęcie o odległościach w Kosmosie. Fala elektromagnetyczna po prostu obrzydliwie „wlecze się” na tych ogromnych dystansach. Dość powiedzieć, że odległość zaledwie 1 AU pokonuje ona w ciągu 8,5 minuty, zaś promień Układu Słonecznego w czasie prawie 6 godzin! To jest jeszcze nasz dom, a co dalej? Do najbliższej gwiazdy stałej - Tolimana C czyli Proximy mamy już 4,28 roku biegu światła - prawie 4 lata i 3 miesiące biegu światła z prędkością około 300.000 km/s! - w jedna stronę! A w dwie - to już prawie 9 lat. A co z resztą Galaktyki? Dlatego też jeżeli Oni mają choć trochę oleju w głowie, to na pewno   n i e   zastosują łączności radiowej, a przynajmniej nie na kosmiczne odległości. Może tylko w komunikacji wewnętrznej, wewnątrz-cywilizacyjnej, ale nie kosmicznej. Nawet nie w obrębie swoich układów planetarnych, bo w takim przypadku wymiana najprostszej informacji trwałaby od kilkudziesięciu minut do wielu godzin. To odczuwaliśmy także i my w łączności z naszymi astronautami na Księżycu, gdzie interwał w rozmowie trwał 1,3 sekundy i sondami Pioneer, które oddaliły się od Ziemi na odległość 10 mld km i wyszły poza perymetr Układu Słonecznego, kierując się w stronę konstelacji Byka. Opóźnienie radiosygnału wynosi już ponad 9 godzin! Gdyby sonda została zniszczona dziś w południe, to dowiedzielibyśmy się o tym dopiero o godzinie 21 z minutami.

Nasze statki kosmiczne poruszały się z Vmax = 11,2 km/s czyli z VII. Co maja powiedzieć istoty, których statki kosmiczne poruszają się z prędkościami relatywistycznymi, tzn. z V > ½ c? myśl o zdalnym sterowaniu czy bilateralnej łączności z jakąś sondą Bracewella[6] możemy spokojnie wyrzucić na śmietnik. Oni muszą używać jakiegoś innego systemu łączności, opartego na zupełnie innej zasadzie i innym nośniku. Może to sama przestrzeń, może telepatia... - nie wiem.

NOL-e posługują się od czasu do czasu falami radiowymi, ale chyba w celu dezinformacji ludzi. Miałem kiedyś taki dziwny przypadek - to było pewnego czerwcowego poranka 1991 roku. Wtedy to właśnie w godzinach 07:00 - 07:15 w moim radioodbiorniku prze dobry kwadrans nie słyszałem niczego innego, tylko coś w rodzaju „ki-ki-ki” - natomiast w telewizorze był biały szum, jakby nie był podłączony do anteny. Po 15 minutach radiowe „ki-ki-ki” się skończyło, a w telewizorze pojawił się poranny program lub plansze kontrolne. Czy była to próba nawiązania Kontaktu - bardzo wątpię. Chyba że Oni chcieli na siebie zwrócić naszą uwagę, ale czy nie wystarczyło powiedzieć coś w rodzaju: „Mieszkańcy Jordanowa! Oto przybyliśmy!” - a tu nic, poza głupim „ki-ki-ki”...

NOL-e mogą być odpowiedzialne za pojawiające się od czasu do czasu fadingi w odbiorze fal UKF naszej TV, co stwierdzaliśmy niejednokrotnie. Ale te wydarzenia nie miały charakteru próby nawiązania Kontaktu, a raczej były produktem ubocznym Ich działalności, kiedy np. UFO weszło w wiązkę fal radiowych biegnących ze studia do przekaźnika...

Jak już nadmieniłem na początku, to my sami jesteśmy winni temu Silentium. Ziemianie znają radio od prawie 90 lat, a TV od 60. Oznacza to, że od 90 lat Ziemia stanowi dodatkowe, coraz silniejsze radioźródło w Układzie Słonecznym, szczególnie w zakresie UKF FM, wykrywalne na kosmiczne dystanse... Obcy, jeżeli mieszkają w odległości do 50 ly od nas, są w stanie wykryć i monitorować naszą obecność, właśnie dzięki promieniowaniu radiowemu! Co to oznacza, ano to, że dzięki dostatecznie czułym radioteleskopom byliby Oni w stanie wychwytywać nasze audycje radiowe i przekazy TV. I co?

I tylko to, że te hipotetyczne Istoty - zwane w opracowaniach specjalistycznych jako ALF czy EBE[7] - mają dzięki temu - właśnie dzięki TV obraz naszej CNT. I jest to obraz najgorszy, najczarniejszy z możliwych! Te EBE obejrzałyby sobie wszystkie nasze najgorsze fobie, wynaturzenia i potworności naszej psychiki. Wszystkie aktualne wiadomości o wojnach, rzeziach, rabunkach, gwałtach, czystkach etnicznych, bezsensownych wojnach religijnych, kataklizmach i katastrofach komunikacyjnych, demograficznych, ekologicznych, masakrach na Placu Tienanmen i Heysel, masowe mordy w Ameryce Środkowej i Jugosławii, twarze morderców i zbrodniarzy przeciwko Ludzkości: Stalina, Hitlera, Pol Pota, Karadźicia, Miloszewicia, Himmlera, Berii, Mao Zedonga i im podobnych. Oto wizytówka planety Ziemia i naszej CNT, którą codziennie wysyłamy w Kosmos i która mknie z prędkością światła ku gwiazdom i podsłuchującym nas sondom Bracewella. Czy po obejrzeniu   t a k i e j   wizytówki naszej cywilizacji Oni będą nas traktować jak istoty rozumne? - oto jest pytanie! Otóż wygląda na to, że Oni się nas obawiają - naszej mentalności i prymitywnego widzenia świata, umiłowania do przemocy i nieprawdopodobna wręcz agresję w stosunku do Natury i siebie samych.

Pamiętam incydent w Kelly - Hopkinsville, kiedy to lądujących Kosmitów powitano kulami. Do UFO strzelano niejednokrotnie, usiłując strącić te pojazdy, czy okładano rakietami i bombami głębinowymi Ich podwodne pojazdy - USO - w norweskich fiordach i zatokach stanach Waszyngton, Brytyjska Kolumbia i Alaska. A teraz kilku uczonych półgłówków zapłakuje się, nad Ich milczeniem i faktem, że Oni nie chcą się z nami fraternizować!... A z kim? - pytam. Z mordercami, zboczeńcami i panoptikum całego Kosmosu? O! - ileż racji miał Stanisław Lem pisząc swe Dzienniki gwiazdowe - Podróż ósma, w której jego bohaterowi Ijonowi Tichemu na posiedzeniu Organizacji Planet Zjednoczonych rzucono w twarz te wszystkie mordy, które Ludzkość popełniła była od zarania swych dziejów...

I rację miał inny pisarz - fantasta, niestety zmarły już, Jerzy Broszkiewicz, który w swej powieści dla dzieci i młodzieży pt. Wielka, większa, największa, postulował to, o czym tutaj pisałem - taki „telewizyjny nasłuch” naszej cywilizacji przez cywilizację Wegan z Vegi (α Liry), która nie jest znów tak od nas odległa - tylko o 8,1 pc - czyli około 26,5 ly. NB, pomysł ten zapożyczył od niego prof. Carl Sagan pisząc swoją powieść pt. Kontakt, według której nakręcono znakomity, kultowy film Roberta Zemeckisa pod tym samym tytułem z Jodie Foster w roli głównej. Dlatego zawsze powtarzam, że należy dobrze wczytywać się w naszą literaturę science-fiction, bo zawiera doskonałe pomysły, o całe niebo lepsze, niż hollywoodzkie szmiry produkcji C i D...

I właśnie dlatego Oni, po obejrzeniu i wysłuchaniu tej cuchnącej i ociekającej krwią ofiar, audiowizualnej bryi, wcale nie kwapią się do kontaktu z nami, traktując nas, jak traktuje się dzikie i niebezpieczne zwierzęta. Nie dziwię się Im, boż i czego się można spodziewać? Tylko tego, że wszystkie podarowane nam przez Nich dobra obrócimy na szkodę samych siebie i naszego środowiska. Właśnie dlatego nie wierzę w realność katastrofy w Roswell i innych takich „katastrof”. Oni doskonale zdają sobie sprawę z implikacji przechwycenia Ich technologii przez Ziemian i odpowiednio się na taki wypadek zabezpieczyli. Na wypadek jakiejś „wpadki” (bo tego nie da się wykluczyć) do akcji wkraczają MiB-owie tylko po to, by odebrać ludziom niebezpieczne zabawki. W tym przypadku głupota i nadęta pewność siebie różnych „uczonych” działa na Ich korzyść. Co więcej - niektórzy z nich mogą być odpowiednio inspirowani, by stanowili tzw. „zaciemniaczy”, zaciekle negujących fakt istnienia UFO i Ufitów wbrew bijącym w oczy faktom, albo podrzucają naiwnym i żądnym sensacji dziennikarzom takie pasztety, jak np. „filmy z autopsji Kosmitki z Roswell” w celu spowodowania zamętu i kompromitacji ufologii. I tak właśnie należy patrzeć na wszystkie te „rewelacje” takich „badaczy” i „uczonych” jak Bob Lazar czy John Lear albo Ray Santilli, a u nas mgr Zbigniew Blania - Bolnar czy prof. dr hab. Janusz Gil i inni uczeni „krytycy ufozjawiska”, którzy najczęściej mówią dużo i krytycznie, ale zupełnie nie na temat, co mnie nie dziwi, boż mają o nim zupełnie mikre pojęcie, co wiem z własnego doświadczenia.

Na szczęście dla nas obok Ludzi w Czerni są obok nas także Ludzie w Bieli, i - jak pisał Sir Brinsley Le Poer-Trench - Lord of Clancarty:
Jak długo ci Ludzie w Bieli będą istnieli w naszej cywilizacji , tak długo będziemy mieli nadzieję, że ona nie zginie. To są ci, którzy czynami, a nie słowami niosą Dobro innym ludziom, bez względu na dzielące nas różnice... Jak długo oni działają, tak długo mamy nadzieję na Kontakt z Obcymi... A trzeba będzie włożyć jeszcze dużo pracy, by pokonać tkwiące w nas ciemne siły ksenofobii, egoizmu i głupoty, by Homo sapiens sapiens stał się mądry nie tylko z nazwy gatunkowej, ale z tego, co robi dla siebie i reszty Wszechświata.

I nie bez racji inny filozof przyrody - Hoimar von Ditfurth - rzuca znamienne hasło: WSZYSCY JESTEŚMY DZIEĆMI WSZECHŚWIATA! - a ja od siebie pozwolę sobie dodać: TYLKO NIE WSZYSCY ZDAJEMY SOBIE Z TEGO SPRAWĘ!... Ale uderzmy się w piersi - czy świadomość wszechświatowej wspólnoty pomoże przezwyciężyć nam tkwiące w nas zło? Przypomnijmy sobie lekturę z lat szkolnych - Mgławicę Andromedy Iwana Jefriemowa. Piękna, porywająca wizja przyszłego społeczeństwa i bezkonfliktowego świata z epoki wyższego stadium komunizmu, która de facto jest tylko utopią i niczym innym - a nawet eutopią, bo wiemy, czym grozi wytępienie całych rodzin niebezpiecznych dla człowieka zwierząt i roślin, jak niebezpiecznym byłoby to dla ekologii całej planety! Jeżeli ta powieść odzwierciedlała założenia i cele marksizmu - leninizmu - stalinizmu (była ona napisana jeszcze we wczesnych latach 50.), to możemy tylko dziękować Bogu za to, że te obłąkańcze plany nie zostały nigdy zrealizowane! Czym groziła eksterminacja w wydaniu komunistycznym, to mieliśmy okazje przekonać się w Katyniu, Miednoje, Charkowie i tysiącach innych miejsc, w których ludzi zrównano z „gatunkiem szkodliwym” i uśmiercano bez jakichkolwiek skrupułów i względów! Tak samo postąpiono by z przyrodą. Krach komunizmu oszczędził Przyrodzie kolejnych upokorzeń, a do czego byli zdolni wyznawcy Marksa, Lenina, Stalina, Chruszczowa i Breżniewa, to widzimy dzisiaj choćby na przykładach z naszego kraju, w którym w celu zaspokojenia paranoicznych planów potrafiono wyciąć 20 tysięcy ha lasów pod budowę kombinatu - molocha stalowniczego - Huty Katowice. I nie tylko, bo poronione wielkie budowy socjalizmu stały się jedynie zawadą w gospodarce rynkowej i czymś nie do przyjęcia w warunkach Unii Europejskiej. NB, kapitalizm ma jeszcze cięższe zbrodnie na sumieniu, ale są one powszechnie znane i nie będę ich tu już przypominał.

Rąbanie lasów i stepowienie całych połaci naszego kraju doprowadziło z jednej strony do Megapowodzi w 1997 roku i trąb powietrznych i tornad w miesiącach letnich na obszarze całego kraju - a las jest jedyną siłą, która jest w stanie zapobiec obu tym klęskom - o czym przypominam stale wraz z red. Andrzejem Zalewskim z EKO Radia.

Oto właśnie, dlaczego Obcy widząc to, co zrobiliśmy z naszą biosferą, wcale nie palą się do Kontaktu z nami - quod erat demonstrandum - i długo jeszcze nie będą...



[1] Gwiazda zmienna, rozbłyskowa, aperiodyczna.
[2] Wyróżnik d oznacza „dwarf” - karzeł
[3] Obiekt hipotetyczny, którego istnienia nie dowiedziono.
[4] Gwiazda zmienna periodycznie.
[5] Wyróżnik sd oznacza „sub-dwarf” - podkarzeł.
[6] Prof. Ronald Bracewell w latach 70. rzucił hipotezę o sondach automatycznych wysyłanych przez Obce CNT w celu wykrycia żywych istot na innych planetach. W momencie wykrycia obcej cywilizacji, sonda taka informuje swoją macierzystą CNT i przystępuje do wstępnego rozpoznania przy pomocy sondażu czy radionasłuchu, itp.
[7] Alien Life Form - Forma Obcego Życia, Extraterrestial Biological Entity - Pozaziemska Jednostka Biologiczna.