sobota, 14 czerwca 2014

PROJEKT TATRY (22)

APPENDYKS B.


Kolejne spostrzeżenie, które daję pod rozwagę geologom i ufologom. W czasie analizy wypadków opisanych w Raporcie... dotarło do mnie, że NOL-e nieprzypadkowo najczęściej ukazują się tam, gdzie w skorupie ziemskiej znajduje się przewaga starych skał, z których powstały łańcuchy górskie Kaleonidów, Karkonoszy, Gór Świętokrzyskich, Masywu Centralnego, Uralu, Ardenów, Atlasu, Gór Kruszcowych, Gór Harzu, Schwarzwaldu, Gór Skandynawskich, Kordyliery Centralnej i Kantabryjskie... Obserwacje Brytyjczyków dokonane w ramach PROJECT PENNINE i Skandynawów w ramach PROJEKTEN HESSDALEN potwierdzają tezę, że NOL-e najczęściej obserwuje się właśnie nad starymi górami zrębowymi, których wiek wynosi pół miliarda lat i więcej. Polskie Góry Sowie liczą sobie aż dwa miliardy lat i są to najstarsze góry w Polsce.

Tatry i w ogóle alpidy liczą sobie zaledwie 50-65 mln lat, a zatem w geologicznej skali czasu pojawiły się zaledwie wczoraj! Proces ich wypiętrzania trwa nadal i jego prędkość wynosi około 1 cm na rok!...

Cóż takie go znajduje się w tych starych masywach górskich? W tych górach poza wieloma minerałami, cennymi kruszcami i kamieniami szlachetnymi i półszlachetnymi znajdują się także złoża rud uranu, toru, radu i innych lantanowców  i aktynowców - cennych z punktu widzenia energetyki jądrowej.

Jak bardzo NOL-e interesują się energetyka jądrową, wiemy z prac prof. Jacquesa Vallée i inż. M. Karlika oraz ufologów radzieckich/rosyjskich Borisa A. Szurinowa i kilkudziesięciu innych, którzy otrzymali mnogie sygnały o obserwacjach UFO nad składami radzieckiej/rosyjskiej broni rakietowo-jądrowej czy nad elektrowniami jądrowymi, składowiskami „gorących” odpadów reaktorowych czy nad kopalniami rud uranowo-torowych, nie wspominając już o wszystkich poligonach broni jądrowych i termojądrowych: Semipałatyńsku, Orenburszczyźnie, Nowej Ziemi, Żółtych Wodach czy Jakucji. Oni udowodnili bezsprzecznie ten związek! I wydaje się być najzupełniej pewnym, że cała ziemska energetyka jądrowa, znajduje się pod stałą kontrolą Ufitów. Potwierdzają to obserwacje i raporty wszystkich tajnych służb wszystkich państw - od Albanii do Zimbabwe i od KGB do DIA i Mossadu...

Nasze WOPK tez interesują się NOL-ami, a meldunki opatrzone klauzulą TAJNE SPECJALNEGO ZNACZENIA czy nawet ŚCIŚLE TAJNE SPECJALNEGO ZNACZENIA[1] gdzieś kisną w sejfach Warszawy i Dęblina. Póki nasze WOPK, jak i całe Ludowe Wojsko Polskie było podporządkowane Armii Radzieckiej i Sztabowi Generalnemu  UW, który de facto był Sztabem Generalnym ZSRR, można to było zrozumieć, boż komuniści mieli bzika na tle utajniania wszystkiego, co nowe i nieznane, ergo ex definitio niebezpieczne dla tego „raju dla ludu pracującego miast i wsi”...  Zresztą istnienie UFO i USO oraz UOO jest tajemnicą poliszynela i ukrywanie faktu ich istnienia przed obywatelami własnego kraju jest dla mnie jeszcze jednym przyczynkiem do naszej narodowej, polskiej głupoty!... A cóż to za tajemnica, która widziały tysiące ludzi i setki tysięcy odwiedzało miejsca spektakularnych interakcji Ufitów w materię ożywioną naszej Ziemi - mam na myśli słynne kręgi trawiaste i zbożowe piktogramy!? Tajemnicą jest chyba tylko to, że WOPK jest wobec Ich przewagi technologicznej bezsilna i nie może sobie dać rady z NOL-ami - NB, co dotyczy także wszystkich innych armii całego świata. Nihil novi sub Sole - panowie generałowie i marszałkowie - nie wy pierwsi połamaliście sobie na tym zęby i doprawdy zazdroszczę niektórym pseudo-uczonym i quasi-ufologom, którzy tej pewności w głoszeniu swych teoryjek lub zaciekłym negowaniu istnienia ufozjawiska - ja tej pewności nie mam.

 Wiem jedno - UFO istnieją naprawdę i to jest absolutny pewnik. Czym one są i kogo reprezentują, tego jedynie mogę się domyślać - czemu dałem wyraz na kartach tej pracy. Czy mam rację, czy nie - mam ten psychiczny komfort, że mogę z czystym sumieniem powiedzieć: nie wiem, jeszcze nie wiem - ale kiedyś się dowiem... A kiedy się dowiem, to powiem ludziom, bez względu na konsekwencje, bo to kwestia mojego sumienia i mojego poczucia obowiązku wobec ludzi. Jako ufolog to jestem im winien...

To Oni czekają na nasz rozwój, a nie na odwrót - jak to swego razu zaproponował jakiś oszołom, którego nie wymienię z nazwiska, bo nie robię reklamy ludziom o ciasnych umysłach i klapkach na oczach...




[1] Jak pisze w swych pracach ukraiński ufolog dr Anton A. Anfałow - był to najwyższy w ZSRR i Układzie Warszawskim stopień utajnienia, który oznakowany był poprzez umieszczenie trzech zer przed numerem dokumentu - np. 0001 czy 0002, itd. Ten stopień tajności odnosił się tylko i wyłącznie do Obcych i UFO, wszystkie inne dokumenty miały niższy stopień utajnienia, który wyrażało się umieszczeniem dwóch zer przed numerem dokumentu - np. 001, 002, itd.