niedziela, 22 czerwca 2014

PROJEKT TATRY (26)

APPENDYKS F


Oczywiście nie zakładam a priori, że Meteoryt Tunguski był li tylko odłamem żalazno-kamiennego asteroidu, który zderzył się z Ziemią owego fatalnego ranka 30 czerwca 1908 roku. Nie podzielam także opinii, że był to gwiazdolot czy cos podobnego. Osobiście uważam, że był to statek układowy Atlantydów, albo głowica termojądrowa tychże, która weszła w atmosferę i eksplodowała nad Podkamienną Tunguską.

Zadawałem sobie pytanie, czy istnieją poza atomowymi, paliwa rakietowe, które byłyby trudne do wykrycia, a także ich produkty spalania. Szukałem i znalazłem! Oto kilka z nich i kilka sposobów ich wykorzystania:

v  Rekombinacja cząsteczek wodoru - H2 - która to reakcja przebiega zgodnie ze wzorem:  H + H  → H2 + Q (energia termiczna). Uczeni obliczyli, że statek kosmiczny pędzony takim paliwem mógłby osiągnąć prędkości rzędu nawet 1.000 km/s. Produkt tej reakcji - H2 spalałby się w atmosferze zawierającej tlen dając w rezultacie wodę. I coś takiego byłoby niesłychanie trudne do wykrycia. Obie te reakcje dają temperatury rzędu 5.0000C, co sprawia kłopoty konstruktorom silników rakietowych.
v  Borowodory. Są to związki boru z wodorem, które są wyjątkowo wysokowydajne energetycznie w przypadku zastosowania ich, jako paliwa rakietowego. Reakcja utleniania takiego paliwa przebiega  tak:  B2H6 + 3O2 → B2O3 + 3H2O + Q. Poza stabilnym B2H6 uwagę konstruktorów przyciągnął drugi stabilny borowodór B10H14 - którego też można użyć jako paliwo. Eksplozja silnika rakietowego pędzonego takim paliwem dałaby się łatwo wykryć, a to ze względu na to, że sole boru barwią płomień na zielono. Cały kłopot polega na tym, że nikt nie badał miejsc impaktów dziwnych meteorytów na obecność boru i jego związków...
v  Silany. Te związki krzemu i wodoru mogą również posłużyć za paliwo rakietowe. Najbardziej stabilnym związkiem tego rodzaju jest Si3H8, który spalany w tlenie daje w rezultacie dwutlenek krzemu i wodę: Si3H8 + 5O2 → 3SiO2 + 4H2O + Q. Coś takiego mogło eksplodować w marcu 1956 roku nad Pustynią Libijską - ten opad piasku po silnej eksplozji na wysokości kilkudziesięciu kilometrów nad Ziemią...
v  I wreszcie bardzo trujące paliwo rakietowe, jakim jest cyjanowodór - używany w naszych rakietach ICBM przez pewien czas w latach 50. i 60. - wycofane z użycia ze względu na wysoką toksyczność. Reakcja: (CN)2 + 2O2 → 2CO2 + N2 + Q daje wyższe temperatury, niż reakcja syntezy tlenowodorowej! W Kosmosie najwięcej tego paliwa znajduje się... na kometach, których atmosfery są złożone właśnie z m.in. cyjanowodoru!


Oto kilka przykładów wskazujących na to, że nie trzeba wcale wprowadzać energię atomową na pokłady statków kosmicznych, wystarczą znane i wypróbowane paliwa, by dać efekt eksplozji atomowej - że wspomnę choćby bomby paliwowo-powietrzne - w atmosferze Ziemi. Inna rzecz jednak, że jaśniej od słońca świecą tylko gazy ogrzane do temperatury syntezy wodorowo-helowej, ciepłem jąder  atomowych...