niedziela, 3 sierpnia 2014

Templariusze... (1)

WSTĘP

Legendy i zagadki zawsze podniecały ludzką myśl i fantazję. Nie dziwmy sie zatem, że wracamy do Średniowiecza, który jest dla nas jednym niezbadanym lądem. Chociaż tamtym czasom przypisano przymiotnik „ciemne”, to rycerze mogliby się stać ich jaśniejszą stroną. W tej nietradycyjnej dla nas kombinacji: rycerze-mnisi z narażeniem własnego życia stanęli po stronie bezbronnych i słabych. Ich bohaterskie czyny pozostały do dziś dnia w ludzkiej pamięci przez minione stulecia, i za pośrednictwem legend nie pozwoliły im pokryć się kurzem zapomnienia.

Jedną z tych legend jest także tajemniczy Zakon Templariuszy. Czym nas taj ujęli prawi Rycerze Czerwonego Krzyża? Pomijając wszystkie mity i tajemnice, które ich otaczają - Templariusze nie służyli ziemskim władcom, ale nade wszystko Bogu i zwykłym ludziom. Strzegli podróżujących i słabszych, walczyli za swoja wiarę i honor. Chociaż od początku byli oni wzorem cnót, którymi miał słynąć każdy rycerz. Stali się oni legendami honoru i sławy.

Ubodzy Rycerze Chrystusa i Świątyni Salomona przez całe stulecia wywołują pytania, do odpowiedzi na które jest potrzebna duża dawka fantazji. I tak: gdzie został ukryty bajeczny Skarb Templariuszy? Jak wyglądały ich tajne rytuały? Do tych i jeszcze setek innych możemy dodać dalsze: czy byli Templariusze na naszej słowackiej ziemi? Na to muszą odpowiedzieć systematyczne badania historyczne. Książka, której strony właśnie zaczynacie czytać, pozwala Czytelnikowi spojrzeć na to zagadnienie z nieco innego kąta. No bo któż jest bardziej kompetentnym, by nam o tym opowiedzieć, niż nasi właśni przodkowie? Ich opowieści zawiodą nas do niezwykłych czasów, pomiędzy tajemniczych braci, których na naszej ziemi nazywano Czerwonymi Mnichami. Z lokalnych podań przekazywanych z pokolenia na pokolenie zdmuchnęliśmy kurz i dołączyliśmy je do innych. I tak to Templariusze pokazali się na najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Nieoczekiwanie dlatego, że w dniu dzisiejszym spotykamy się jedynie z ruinami ongi majestatycznych klasztorów i zamków. Z wielu znacznych zabytków nie pozostał nawet kamień na kamieniu. Ale dzięki niezmiernemu bogactwu, jaki pozostawili nam nasi przodkowie w postaci opowieści i relacji, możemy im choć symbolicznie za pośrednictwem tej książki przywrócić życie.

Ta publikacja jest nietradycyjnym przewodnikiem po zapomnianych pomnikach przeszłości. Może nie odpowie nam na wszystkie pytania, ale znowu zaprowadzi nas do naszej historii – z powrotem do korzeni. Poznawanie historii znaczy oddanie czci naszym przodkom. Nie możemy nie doceniać ich opowieści. Być może są one mityczne, ale są immanentną częścią naszych dziejów. Ludowa twórczość jest częścią kulturalnego dziedzictwa prawie taką, jakimi są inne zabytki kultury. Złączeniem tych dwóch bogactw naszej przeszłości stały się legendy, na które mało kto zwracał uwagę. Za pośrednictwem tej książki dostaniemy się także do dawno zapomnianych miejsc, ruin ukrytych w lasach czy do opuszczonych sakralnych zabytków.

Udajemy się zatem do lat dawno minionych, kiedy nasze zamki hardo stały na straży, kiedy kościoły gotyckie przyjmowały tłumy wiernych, kiedy dzisiaj już tylko pamiątki kultury żyły pełnym życiem. Ożywimy czasy ich największej sławy!