poniedziałek, 8 września 2014

Templariusze... (14)

XI. Orawski zamek Templariuszy


Według Damiana Fuxhoffera templariuszowska tradycja łączy się z najsłynniejszym zamkiem na Słowacji, jakim jest Oravský Hrad, dumnie wznoszącym się na wapiennej skale, 112 m nad prawym brzegiem rzeki Orava, wprost nad wsią Oravský Podzámok, która jest jego podegrodziem od wieków.

Zamek Orava znajduje się w komitacie o tej samej nazwie. Sam zamek jest podzielony na dwoje – na część górną i dolną. Jego dzieje są związane z rodem Thurzo, i były burzliwe, co jest każdemu znane. Na górnym zamku rezydowali Templariusze, co wielu ludzi dzisiaj popiera. Kolinovič tak o tym mówi: Templariusze byli na Orawskim Zamku, na co Karol Vindiš w swej „Geografii Węgier” dodaje: Swoje miano uzyskał Orawski Zamek od imienia Geminusa, z których górny jest całkiem zniszczony, a był kiedyś templariuszowski. [98]

Co się tyczy najstarszej części zamku – cytadeli – to nie jest tak trudno przedstawić sobie architekturę templariuszowskiej twierdzy, wybudowanej z zamysłem długotrwałej obrony. [99] Skała na której były trzy terasy, stała się podstawą do budowy niskiego, średniego i wysokiego zamku, zaś deniwelacja pomiędzy wejściem a wierzchołkiem wynosi 90 m. Po przejęciu zamku przez króla, budowle cytadeli zostały przesunięte na sam skraj skały tak, aby nie umożliwiły jakiegokolwiek dostępu atakującym. Mury były z kamienia, a schody z drewna, natomiast w środkowej części skały znajdował się loch. Środkowy zamek w XIII stuleciu tworzył ufortyfikowane przedzamcze. Jego główną częścią była czworogranna wieża i mury bo niej przyległe. Wieża nie miała wejścia jako takiego, i wchodziło się po niej po wciąganym drewnianym trapie na drugie piętro. Dalsze schodnie wieży były najprawdopodobniej też z drewna. Obok wieży była także brama wejściowa do zamku. Dolny zamek stanowiły zabudowania gospodarskie bez dodatkowego zabezpieczenia.

Pierwsze pisemne świadectwa o istnieniu tej niezdobytej do dnia dzisiejszego twierdzy pochodzą z roku 1267, kiedy ją król Bela IV przejął ją od Mika Balaša i stała się królewskim majątkiem. W roku 1298 przeszła ona w ręce Matúša Čáka Trenčianskiego, a po jego śmierci przeszła z kolei pod władanie wpływowego magistra Donča. W roku 1333 zamek przejął Karol Robert, którego (później także i jego syna) zastępował na zamku kremnicki komorzy hr. Leopold, a po nim wielu innych kasztelanów. W czasie najazdu husyckiego, panem na zamku był Stribor ze Striboríc, a po nim przeciw husytom w roku 1433 bronił zamku Mikuláš Balický. Od roku 1441 kasztelanem zamku był Peter Komorovský, który obronił go przed Rycerzami Kielicha [Kalikstynami – przyp. tłum.], ale wskutek zręcznej dyplomacji stał się żupanem Orawy, dzięki czemu zamek został umocniony i rozbudowany. Po jego porażce, kiedy to przystał do powstańców, zamek przejął Maciej Korwin (1443-1490), który go także rozbudował i w nim przebywał.

A jak do tej historii pasuje wzmianka Fuxhoffera o siedzibie Templariuszy na Orawskim Zamku, którego cytadela (swą niedostępnością bardziej podobna do orlego gniazda, niż twierdzy Krzyżowców) istniała w czasie największego rozkwitu ich zakonu – w XIII wieku?
Wydaje się, że uczeni mężowie jak Ladislav Turóci i Michael Bombardi, którzy są znani ze swej solidności, pomimo rozbieżnych poglądów i swoje werdykty ogłaszali zawsze wtedy, gdy są o ich prawdziwości przeświadczeni. Opinia Turóciego: „Orawska stolica jest odciągnięta od rzeki Orava, co oznacza także sam zamek. Był on podwójny, postawiony na skałach i stary – jak to się mówiło – templariuszowski majątek.” Bombardi całkiem jednakowo twierdzi, że górny zamek służył kiedyś jako siedziba Templariuszy, ale opiera się tylko o powszechne przekonanie. [100]


XII. W ruinach Blatnického Hradu


Pierwszą pisemną informację o zasiedleniu Blatnicy stanowi dokument króla Kolomana, w którym wspomina się o tym, ze tutaj zaborscy Benedyktyni posiadają wieś Solomus-Sokoliče, która dzisiaj jest częścią wsi znanej pod swoją nazwą już od 1230 roku. [101]

Sam zamek stoi na stromej, wapiennej skale Plešovice oddzielającą Gaderską Dolinę od Turčianskiej Kotliny, jakieś 2 km na północ od dzisiejszej wsi. Centrum zamku z dwoma basztami postawiono w II połowie XIII wieku w celu ochrony drogi zwanej Magna via [Wielka Droga – przyp. tłum.] wiodącej z Nitry do Vyšehradu, poprzez Turec w kierunku północnym na Śląsk i dalej ku Bałtykowi.

Pierwszym właścicielem był około roku 1300 Peter z Brezovicy, w roku 1342 Peter Donč, syn komesa Mikuláša. Jeszcze w 1399 roku, o zamku wspomina się jako o królewskim (castrum nostrum regale) w rękach pana na zamku Žigmunta [Zygmunta – przyp. tłum.], ale już w roku 1414 przeszedł on do majątku Pongráca z Liptowskiego Mikulasza, zaczym go w roku 1445 kupił Ladislav Necpalský. W okresie XV wieku zmieniał on wielu właścicieli, z których ostatnim (w latach 1539-1945) był szlachecki ród Révayovców.

Poza tym według starszych, w większości historyków kościelnych (Bombardi, Vindiš) Blatnica była na pewno twierdzą Templariuszy na terytorium Słowacji, o czym czytamy u Damiana Fuxhoffera na stronie 233:
Blatnica to słynna wieś w Turčanskiej Żupie, która jako jedyna w całym komitacie zasłużyła na takie miano. Nad nią wznosi się na wzgórzu zamek, o którym Bombardius mówi tak: Powszechnie się sądzi, że była templariuszowska. A Karol Vindiš w swoim „Zemepisie Uhorska” pisze: Blatnica była kiedyś siedzibą Templariuszy. Kto i kiedy ją założył, tego nikt nie wie. (…) Krótko przed tym wzmiankowałem, że Blatnica przeszła do majątku Krzyżaków [Krzyżowców – przyp. tłum.], ci zaś przed początkiem XVI wieku jeszcze nie byli na Węgrzech, jak to wspomniałem na wstępie o Zakonie Krzyżackim, a choćby i byli wodzowie królewscy obecnością zbrojną tego zakonu zaniepokojeni, i kiedy na jego ziemie przyszły wojny i inne nieszczęścia, to rycerze te nie ponieśli żadnych większych szkód. [102]

Dlatego też, że nie byli tu Krzyżacy – pisze dalej Fuxhoffer w cytowanym dziele – wróciła Blatnica pod prawo królewskiego majestatu, jak to się dowiadujemy od Bombardiego, „Już raz przeszła wraz z Sklabinským hradom, wedle odwiecznego prawa do majątku starożytnego rodu Revajowców. Początki obu są wywiedzione od najstarszych przodków. Wydaje się, że blatnicka budowla jest zachowana do dziś dnia w niewzruszonym posiadaniu szlachty z revajowskiego rodu. Nie mam wątpliwości, że ta stara rodzina przechowała wiele wiadomości o swoich starych przodkach, a kiedy wyjdą one na jaw, rzuci to wiele światła na naszą historię. [103]

Centrum zamku był kiedyś niezbyt wąski pałac podłużnego kształtu, postawiony na najwyższym punkcie skały i chroniony przez dwie baszty. Zachodnia baszta wystawiona na najwidoczniejszym miejscu, była o wiele większa niż wschodnia, a z południowej strony wiodły do niej strome schody. Jej mury zachowały się do znacznej wysokości  i można w nich widzieć wąskie okienka strzelnic. Rozległe podegrodzie broniła na wschodzie druga baszta. Kolejnym punktem oporu twierdzy była brama wiodąca do wyciosanego w skale przejścia. Od południa do zamku przylegały zabudowania mieszkalne i gospodarskie, przy czym na kamieniu jednej z nich pozostał ślad rytego kwadratu.

Także kiedy Damian Fuxhoffer mógł jeszcze w XVIII wieku napisać, że blatnicka budowla jest do teraz zachowana w nieporuszonym stanie i własności – zamek, który był zamieszkany jeszcze w 1790 roku, od tego czasu powoli opustoszał.