środa, 24 września 2014

Templariusze... (18)

XV. Tajemnica dwóch wież 


Krušovce znajdujące się w dolinie pogórza Tribeč i Považský’ego Inovca, na północ od Topoľčian, bez wątpienia należą do najstarszych wsi środkowego Ponitrza, zasiedlonego przynajmniej od czasu Wielkiej Morawy. Pierwsza wzmianka w dokumentach pochodzi z roku 1235, kiedy to młody król Bela IV postanowił wynagrodzić za swą wierną służbę wiernego dworzanina Dionizego z rodu Türje i podarował mu królewski majątek Topolčany. W dokumencie tym określono dokładnie granice tegoż majątku. Przy tej okazji dowiadujemy się także o istnieniu wielkiej drogi, która wiodła z Topolčan do Krušoviec, a także o tym, że topolczański chotarz na północy sąsiadował z ziemiami należącymi do niejakiego Evčego z Krušoviec. 

Historyczne świadectwa w tym przypadku potwierdzają i średniowieczne archeologiczne znaleziska – przebadano grób z XIII wieku znajdujący się we wsi, czy znalezisko średniowiecznej zastawy stołowej na polu Dušana Sileša. A zanim oddamy głos Damianowi Fuxhofferowi, nie możemy w tym miejscu nie wspomnieć o znalezionym fragmencie żelaznej kopii o długości 2,64 m, który do dziś dnia znajduje się w zbiorach Tríbečkiego Muzeum w Topolčanach. [121]

Krušovce są bogatą wsią w nitriańskiej prowincji i ostrzygomskiej archidiecezji, jak to zaświadcza oświecony mąż Alexander Rudnay, doktor teologii i topolčanski vice-arcydiakon, zasłużony proboszcz, że także w tym XVIII wieku mają tam dwa kościoły – jak doczytujemy się w dziele „Monasteriologia regni Hungariae”. Jeden z nich jest kościołem parafialnym, pod wezwaniem św. Mikuláša [Mikołaja], który znajduje się wewnątrz obwodu jako „dolny” (kościół), drugi postawiono naprzeciwko zamku obronnego na podwyższeniu i jest pod wezwaniem Aniołom Pańskim, i oznaczono go jako „górny”… Wbrew nieżyczliwości czasu, stał on aż do roku 1711, kiedy to pomyślano nad odnową „górnego” kościoła, kiedy to kościół św. Mikołaja leżał już w ruinach. Od tego czasu kościół ten pozostał pod opieką Kościoła matki naszej. [122]

Jak twierdzi literatura specjalistyczna, Krušovce w rzeczywistości w XI wieku są wspominane jako parafia i w Średniowieczu stały tutaj aż dwa kościoły. Jeden z nich – kościół p.w. św. Mikołaja, a drugi romańsko-gotycki p.w. Narodzenia Marii Panny istniał już w roku 1240, zanim kaplica Świętej Rodziny została wybudowana dopiero w 1872 roku. Powróćmy jednak do świadectwa Fuxhoffera:
Górny kościół był wbrew panującemu zwyczajowi wybudowany z dwoma wieżami, a więc dlatego uważam go za templariuszowski, o czym wzmiankuje także Kolinovič, a co się zgadza z dawna tradycją rodowitych Kruszowczanów, przetrwałej dzięki świadectwom przekazanym od swych dziadów i pradziadów, a mówiącej o tym, że w ich chotarzu znajdowała się siedziba Templariuszy. Za dzień wyświęcenia najstarszego kościoła, na co nie ma żadnych dowodów, tradycja wskazuje dzień narodzenia NMP.  [123]


XVI. Wodny zamek Eberhard


Dalszym ważnym kandydatem na siedzibę templariuszy jest wieś Malinovo, w której znajdują się ruiny dawnego zamku na wodzie. [124]
„Kiedy wszelkie ruiny zaginionych templariuszowskich klasztorów i zamków czy twierdz wspominane są bez konkretnego świadectwa, to nieco mocniejsze dowody na to są w Malinovie” – napisał w 1803 roku Damian Fuxhoffer. Wydaje się, jakbyśmy dostali do rąk dalszy fragment czerwonej nici, która wiedzie nas w labiryncie historii Templariuszów. „Tedy według K. Kolinoviča, który tak opisywał historię tego świętego Zakonu: «Templariusze na malinovskim zamku Csakalóz w Bratysławskiej stolicy», a do tego Ján Karabinský w swym „Lexikone Uhorska” po niemiecku dodaje: «Zamek jest to stary i mówi się o nim, że kiedyś zamieszkiwali go Templariusze».” [125]

W poszukiwaniu Templariuszy nie możemy pominąć niegdysiejszy Eberhardt, wieś znaną dzisiaj jako Malinovo, znajdującej się w zachodniej części Žitného Ostrova. Po raz pierwszy pojawia się w dokumentach w 1209 roku w związku z tamtejszym wodnym zamkiem, który był częścią Świętojurskiego Państwa i przez długi czas należał do hrabiów ze Svätého Jura i Pezinka, zanim w XV wieku ich majątki nie rozdzieliły na część świętojurską i malinowską.

Wspomniany zamek był wedle planów trójskrzydłową albo czteroskrzydłową twierdzą otoczoną fosami z wodą, które go chroniły ze wszystkich stron. Później stał się on centrum niezależnego państwa. 
„Jakoż Malinovo należało do Templariuszów, i wydaje się, że ich załoga nie przeszła do Krzyżaków czy Szpitalników, ale przeszła na żołd książąt z Pezinka i Svätého Jura w czasie eksterminacji Rycerzy Świątyni. Wygaśnięcie  tego mocnego rodu i świętych bohaterów odczuł także zamek Málinec. Poprzez kupno czy przejecie dostał się on w ręce rodu Szelepcsényi z ostrzygomskiego arcybiskupstwa. [126]

Także dzisiaj nie możemy wesprzeć tekstu Fuxhoffera o pobycie Templariuszy w Malinove żadnym dalszym świadectwem historycznym, możemy go uzupełnić jedynie o informację, że w latach 1677 – 1680 ówczesny jego właściciel abp Szelepcsényi podjął się restauracji obiektu i wybudował tam także kaplicę. Na miejscu zamku wodnego, postawił renesansowy kasztel, dlatego też wizyta w tym miejscu może być myląca dla poszukiwaczy templaryjskich śladów. Kasztel, który się znajduje w bliskości głównej drogi, jest ukryty w parku, zupełnie zatarł architekturę starego zamku obronnego, tak że o jego wielkości i wspaniałości można jedynie wnioskować na podstawie pozostałości wodnych fos, których fragmenty zachowały się do dnia dzisiejszego.